Pierwsza drużyna Wideo

Kiereś: Bramka na 1:0 dodała nam pewności

Zdawaliśmy sobie sprawę przed tym meczem, że gramy z drużyną która była bardzo poważnym teamem w poprzednim sezonie ocierając się prawie o Ekstraklasę. Teraz też dobrze zaczęła sezon. To drużyna która ma dużo potencjału w sobie.

Wiedzieliśmy, że żeby wygrać z Radomiakiem trzeba zbudować konkretny plan, który zadziała. Początek meczu nas nie zaskoczył. Zdawaliśmy sobie sprawę, że Radomiak tą piłkę będzie posiadał. Chodziło to żeby nie przegrać początku meczu. Radomiak częściej posiadał piłkę, a my nieco skupiliśmy się na defensywie. Czekaliśmy na taki moment w którym przechwycimy piłkę i skontrujemy i doczekaliśmy się go bardzo szybko. Bramka Pawła Wojciechowskiego wydaje mi się, że była takim kluczowym momentem w pierwszej połowie, bo Radomiak stracił impet, a gra się wyrównała.

Bramka na 1:0 dała nam dużo pewności. Lepiej radziliśmy sobie w momentach gdy byliśmy przy piłce i akcja napastników Wojciechowski – Śpiączka dała nam kolejną bramkę i dużą pewność. Wydawało się wówczas, że mamy ten mecz pod kontrolą. W przerwie rozmawialiśmy o tym jak ma wyglądać druga połowa. Niestety wyglądało to nieco inaczej bo szybko straciliśmy bramkę co nie powinno się wydarzyć. Radomiak złapał wtedy kontakt. I to był najbardziej trudny moment tej drugiej połowy. Nie pękliśmy mimo, że utrata pewności była na jakiejś granicy.

Podobnie jak w meczu w Kielcach zmiany przyniosły nam dobry skutek. Wejście Przemka Banaszaka, Bartka Kalinkowskiego ożywiło naszą drużynę. Później wejście Karola Struskiego który zmienił zmęczonego Bartka Śpiączkę. Ci zmiennicy pokazują dobry obraz naszej drużyny w drugiej połowie.

Wygrywamy czwarte spotkanie jednak nie chce opowiadać jakiś tam bajek, że jesteśmy super i wspaniali. 4 zwycięstwa i te 12 punktów to efekt tego, że cieżko pracujemy na boisku całym zespołem. Aby dalej tą drogą kroczyć musimy tą prace konsekwentnie na boisku wykonywać. Te błędy które wyciągamy z meczów potrzebujemy na treningach przećwiczyć. Musimy pracować cały czas nad mentalnością i motywacją zawodników.

Taki bagaż 12 punktów daje nam sporo pewności i chęci i energii na przyszłość. Musimy być bardzo czujni bo w takiej sytuacji w jakiej się znaleźliśmy bardzo łatwo się uśpić. Jako drużyna nie możemy do tego dopuścić.

Za 4 dni gramy kolejne spotkanie i bardzo szybko musimy zamknąć emocje tego meczu i zbudować napięcie do kolejnego trudnego wyjazdowego meczu z Chrobrym. Tak jak powiedziałem przed sezonem, moim zdaniem każdy mecz jest trudniejszy od tego który graliśmy na poziomie 2 ligi.