Klubowe Pierwsza drużyna

Od Kamczyk do Wojciechowskiego. Bence – węgierski fan Górnika

Debreczyn dzieli od Łęcznej blisko 578 kilometrów. Żaden Węgier nigdy nie zagrał w Górniku, ale jeden z Madziarów trzyma kciuki za Zielono-Czarnych. Poznajcie Bence Szilágyi’ego, który kibicuje Zielono-Czarnym.

Lengyel, Magyar – két jó barát, czy jak kto woli Polak, Węgier dwa bratanki. Polsko-węgierskie konotacje są silnie zakorzenione w kulturze obu krajów. Górnik Łęczna dołożył cegiełkę do długiej historii przyjaźni tych dwóch narodów. Co w tej historii robi Ewelina Kamczyk? Śpiączka czy Wojciechowski? Jak Węgier ocenia pracę Nikitovicia? Co łączy Górnik Łęczna i VSC Debreczyn? I jakie nazwisko denerwuje wszystkich Madziarów?

Bence Szilágyi. Archiwum prywatne.

Nie zrozum mnie źle, ale to dość osobliwe, że ktoś śledzi polską piłkę.

Polska piłka jest bardzo dobra. Widać, że wszystko się rozwija. A skąd się wzięło moje zainteresowanie? Wszystko zaczęło się około 2012 roku, gdy do Lecha Poznań przyszedł Gergő Lovrencsics. Bardzo lubiłem oglądać go na Węgrzech. Potem w Ekstraklasie zrobiła się moda na Madziarów. W Lechu był jeszcze Tamás Kádár. Legia ściągnęła świetnego Nemanję Nikolicsa (węgierski zapis nazwiska – przyp. red.), a w Pogoni Szczecin grał Ádám Gyurcsó, który dziś jest w NK Osijek.

A jak w tej historii pojawił się Górnik Łęczna?

Nie ukrywam, że najpierw zacząłem śledzić drużynę kobiet. Występowała wtedy w Lidze Mistrzyń UEFA, a w składzie była – zresztą do dzisiaj jest – Ewelina Kamczyk, która uważam za jedną z najlepszych piłkarek w waszym kraju. Dopiero potem zainteresowałem się męską drużyną Górnika. Oczywiście wiedziałem, że Górnik grał w Ekstraklasie, ale na początku bliżej było mi do żeńskiej drużyny. Oba zespoły śledzę uważnie do dzisiaj.

W takim razie mam trudne pytanie: Wojciechowski czy Śpiączka?

Uch… Rzeczywiście trudne. Obaj to świetni napastnicy. Nawet bilans bramkowy mają podobny. Jednak jeśli miałbym wybrać jednego, to będzie nim Paweł Wojciechowski. On więcej pracuje na rzecz zespołu.

Paweł Wojciechowski w meczu z GKS-em Bełchatów dwukrotnie pokonywał golkipera Brunatnych.

Co możesz powiedzieć o grze Górnika w tym sezonie?

Jest bardzo dobra. Klub walczy o awans do elity. Oprócz Górnikowi kibicuję także mojej lokalnej drużynie – VSC Debreczyn. Zarówno oni jak i Górnik zajmują czołowe lokaty w drugiej lidze. Byłoby fantastycznie, gdyby oba kluby w następnym sezonie grał w Ekstraklasie – odpowiednio polskiej i węgierskiej! A wracając do gry Górnika, niektórzy mówią, że jest nudna. No dobrze, możesz grać efektownie, a nie wygrać. Zdecydowanie wolę Górnik, który wygrywa.

Jak oceniasz transfery przeprowadzone przez Klub?

Michał Mak i Gabriel Matei to dwaj dobrzy gracze, którzy swoim doświadczeniem pomogą Górnikowi w awansie. Pamiętam ich z Ekstraklasy. Co prawda obaj mają za sobą trudny okres. Nie grali dużo w swoich wcześniejszych klubach, ale wierzę, że wiele wniosą do zespołu. Można powiedzieć, że ich kariera przypomina sinusoidę. Byli w tym dołku, ale Górnik to taki klub, który pomaga się odbudować piłkarzom. Bartosz Śpiączka jest tego dobrym przykładem.

Kamil Duda związał się z Górnikiem kontraktem do 2023 roku.

Skoro transfery to zatrzymajmy się przy Veljko Nikitoviciu.

Dużo o nim czytałem. To klubowa legenda. Świetnie odnalazł się w roli dyrektora sportowego. Transfery, które przeprowadził w tym sezonie, są albo dobre, albo bardzo dobre. Śledząc media społecznościowe Górnika, widzę że jest też jasny pomysł na rozwój młodzieży. Nie dawno do pierwszego zespołu dołączył kolejny młody zawodnik. To jasny sygnał dla całej drużyny U23.

Muszę cię też zapytać o mecz Polska – Węgry.

Zaczęło się świetnie. 2:0, a potem zrobiliście zmiany. Jóźwiak? Wierz mi, ze to nazwisko teraz drażni teraz wszystkich Węgrów. Macie świetny zespół. Personalnie mocniejszy niż my. Robert Lewandowski to bóg futbolu. Piątek jest fantastyczny. Co prawda Milan oddał go lekką ręką, ale w Bundeslidze pokazuje wszystko, co najlepsze. No i świetni bramkarze! Wojciech Szczęsny to klasa światowa. Biorąc pod uwagę początek spotkanie, nie mogę być zadowolony z wyniku, ale szanuję ten punkt.