Pierwsza drużyna

Mimo walki z Lubina wracamy bez punktów

W piątkowy wieczór Górnicy rozegrali swoje drugie spotkanie w ramach PKO BP Ekstraklasy. Naszym rywalem była drużyna Zagłębia Lubin, która (zwłaszcza na swoim terenie) nie jest łatwym przeciwnikiem, co niestety potwierdziła i tym razem.

Do pierwszej sytuacji strzeleckiej doszedł Tomasz Midzierski, który strzałem z głowy wykończył dośrodkowanie Leandro. Niestety w tej sytuacji piłka nieznacznie minęła słupek bramki Dominika Hołduna. Chwilę później, w 22 minucie spotkania, znakomitą akcją popisał się grający w miedziowych barwach wychowanek Górnika Łęczna – Patryk Szysz, który po tym, jak okiwał na małej przestrzeni naszego zawodnika potężnym uderzeniem z dystansu pokonał Macieja Gostomskiego. 1:0 dla Zagłębia.

Gospodarze zaledwie jedenaście minut cieszyli się z prowadzenia. W 33 minucie Leandro wrzucał z rzutu rożnego, Mak przedłużył głową do Banaszaka, a ten precyzyjnym strzałem pokonał Dominika Hładuna. Doskonałe liczby Przemka po 2 kolejkach – gol i asysta – to się nazywa wejście na salony!

Do przerwy utrzymał się wynik 1:1.

W 55 minucie Zivec pokonuje Gostomskiego mocnym strzałem z dystansu i gospodarze ponownie wychodzą na prowadzenie. 2:1. Najlepszą okazję w kolejnym kwadransie miał Serhii Krykun, którego doskonale podaniem obsłużył Michał Mak. Ukrainiec doszedł do pozycji strzeleckiej, ale jego strzał z głowy pewnie wybronił bramkarz gospodarzy.

Próbujący kąsać defensywę i bramkarza Zagłębia Krykun w 70 minucie został zmieniony przez Jagiełłę, który momentalnie pokazał się w ofensywnej akcji Zielono-czarnych. Długie zagranie w pole karne do Jagiełły, ale za mocne i złapał piłkę Hładun.

12 minut przed końcem podstawowego czasu gry Leandro mocno dorzucał na dalszy słupek, ale jego podanie nie znalazło adresata w świetle bramki Zagłębia. Górnik nie ustawał jednak w kolejnych próbach na zdobycie bramki dającej wyrównanie.

W końcowych minutach meczu Górnicy próbowali wejść w pole karne Miedziowych długimi podaniami, ale (póki co) brakuje tego dodatkowego akcentu. Skuteczniejszy był za to rywal z Lubina, a konkretniej Patryk Szysz, który ponownie spoza pola karnego uderzył nie do obrony podwyższając prowadzenie swojej drużyny na 3:1.

W końcówce na placu gry pojawił się m.in. Dawid Tkacz, dla którego był to debiut w I drużynie.

Zagłębie Lubin – Górnik Łęczna 3:1

Bramki: Szysz (22′ i 85′), Zivec (55′) – Banaszak (33′)

Zagłębie Lubin: Dominik Hładun – Kacper Chodyna, Lorenco Šimić, Ian Soler, Mateusz Bartolewski, Erik Daniel (57, Jakub Wójcicki), Łukasz Poręba (89, Daniel Dudziński), Jewgienij Baszkirow, Filip Starzyński, Saša Živec (75, Karol Podliński) – Patryk Szysz.

Górnik Łęczna: Maciej Gostomski – Kryspin Szcześniak (88, Dawid Tkacz), Paweł Baranowski, Tomasz Midzierski, Leândro, Michał Mak, Bartłomiej Kalinkowski, Janusz Gol (88, Adrian Cierpka), Serhij Krykun (71, Aleksander Jagiełło) – Bartosz Śpiączka (88, Bartosz Rymaniak), Przemysław Banaszak (76, Paweł Wojciechowski).