Maciej Stolarczyk po meczu z Polonią

Przedstawiamy zapis wypowiedzi trenera Macieja Stolarczyka po meczu z Polonią Bytom.

Trener Maciej Stolarczyk

O meczu:

„Trudno tak na gorąco opowiedzieć o meczu. Spotkanie źle się dla nas rozpoczęło, bo nie zdążyliśmy jeszcze dotknąć piłki, a już straciliśmy bramkę i musieliśmy zaczynać od wyniku 0:1. Wbrew temu jak się skończył ten mecz, to stwarzaliśmy sobie szansę stuprocentowe i tych sytuacji mieliśmy kilka. Rezultat mógł być zupełnie inny. To pokazuje jednak ile jest jeszcze pracy przed nami, abyśmy byli skuteczniejsi. Nie ma co ukrywać, Polonia była dzisiaj dobrze zorganizowana, choć myślę że zagrożenie, które stwarzała pod naszą bramką to były kontrataki i momenty, w których źle reagowaliśmy. W szczególności kiedy mieliśmy problemy z ich schodzącym ofensywnym pomocnikiem między nasze linie pomocy i obrony. To miejsce wypełniał właśnie ten zawodnik i z tego właśnie brały się ich okazję. Nasza przewaga w posiadaniu piłki i w ilości sytuacji podbramkowych powoduje jednak, że patrzę na to spotkanie trochę inaczej niż mógłby to sugerować sam rezultat. Mimo tego, że jestem zły i niezadowolony z tego jak zakończyło się to spotkanie, to jednak uważam, że te okazję, które sobie stworzyliśmy powodują optymizm w spojrzeniu na naszą dalszą pracę. Chce też podziękować kibicom, w jaki sposób podeszli do tego meczu. Mimo tej przegranej, potrafili nas wesprzeć i znaleźć słowa otuchy, bo nie zawsze takie sytuacje mają miejsce kiedy zespół przegrywa. To było bardzo sympatyczne i cieszy, że nadal są z drużyną. Dużo jeszcze pracy przed nami, ale widać progres z meczu na mecz. Teraz czas na przygotowania do spotkania z Ruchem Chorzów.

O mentalności zespołu po przegranej i okresie przygotowawczym:

„Wiadomo, że zwycięstwo powoduje większe zaufanie do siebie i większą pewność w swoich działaniach oraz pomaga w podejmowaniu większych ryzyk. To jest naturalne zjawisko w psychologi, jeżeli coś nie daje wyniku to wiadomo, że traci się to zaufanie do swoich działań. Mówiłem o pracy nad zespołem i o tym co nas czeka, to również nad tym bedziemy musieli popracowa, w kontekście kolejnych dni i spotkań. Rozmawiałem z zespołem po meczu I wszyscy czujemy to samo. Wszyscy czujemy niedosyt i sportową złość, bo to spotkanie mogło się całkiem inaczej skończyć. To też jest w większości nowy zespół, szukający swojej tożsamości, a moją rolą jest właśnie zadbanie o to, aby ta pewność siebie wróciła do piłkarzy.

O niewykorzystanych sytuacjach:

„Cieszę się, że dochodzimy do sytuacji, bo patrząc w przeszłość tych okazji było wcześniej mniej. Teraz te sytuacji kreujemy. Cieszę się, że Fryderyk doszedł do tych sytuacji i musimy pracować nad tym, żeby zostały one zamienione na bramki. Dla mnie ważne jest, abyśmy te sytuację mieli i mogli mieć możliwość do zdobywania bramek. Myślę też, że pod kątem intensywności działań drużyny, to dzisiaj wyglądało na niezłym poziomie. Oczywiście mamy rezerwy, ale ta intensywność była zadowalająca. Uważam, że ważne jest kreowanie sobie sytuacji, a zamienianie ich na bramki będzie konsekwencją naszych działań w pracy codziennej.”

O gotowości Bartosza Śpiączki:

„Bartek dołączył do nas kilka dni temu i od niedawna jest z naszym zespołem w treningu. Wcześniej trenował bardziej indywidualnie. Cieszę się, że jest z nami bo wszyscy wiemy jaką jest postacią jeśli chodzi o pozycje napastnika, ale również w szatni. Cieszę się, że do nas dołączył i myślę że będzie to kwestia najbliższych tygodni, aby go doprowadzić do pełnej dyspozycji.”

O potencjalnych zmianach w kadrze:

„Okienko transferowe nadal jest otwarte, więc jest to moment, w którym może się jeszcze wiele wydarzyć. Nie chcę zbytnio tutaj spekulować, ale zdaje sobie sprawę, że mogą być w składzie jeszcze jakieś roszady i możemy mieć różnego rodzaju sytuacje. Dla mnie ważny jest fokus na to, aby zespół funkcjonował w odpowiedni sposób i abyśmy weszli na taki poziom, który da nam nie tylko satysfakcję nie tylko pod kątem gry, ale również i rezultatu. Zaufanie buduje się poprzez wyniki i pomimo tego, że czasami wygrywa się mecze, których nie powinno się wygrać to jednak dodaje pewności siebie. Dyrektor jest ciągle aktywny w kontekście szukania nowych graczy. Ja jestem bardziej odbiorcą tych informacji, niż kreatorem. Zajmuje się swoją działka i to jest dla mnie najważniejsze.”