Archiwum

M. Grzywa: Warto dawać szansę młodym zawodnikom

Tuż przed rozpoczęciem nowego sezonu dla naszych zespołów młodzieżowych rozmawialiśmy z Prezesem Fundacji Akademia Sportu Górnika Łęczna, Maciejem Grzywą. Rozmawialiśmy m.in. o planach sportowych naszych zespołów, rozwoju klubowej Akademii i jej flagowym projekcie czyli Liceum Mistrzostwa Sportowego.

Fundacja od zeszłego roku prowadzi w imieniu klubu szkolenie piłkarskie we wszystkich grupach wiekowych. Powstała po to, aby wspierać młodych sportowców Górnika Łęczna i zapewnić im jak najlepsze warunki do rozwoju.

Za chwilę pierwsze mecze nowego sezonu rozegrają drużyny naszej klubowej Akademii. Jakie cele sportowego na najbliższe miesiące mają nasze zespoły?

– Tak na prawdę to najstarszy zespół naszej Akademii sezon zaczął już w zeszłym tygodniu. Mowa tu o drużynie rezerw, która rozegrała już dwa spotkania w Pucharze Polski na szczeblu LZPN. W nadchodzących rozgrywkach będzie to zespół głównie złożony z zawodników do lat 23, uzupełniany oczywiście o piłkarzy z pierwszego zespołu.

Naszym nadrzędnym celem i to nie tylko takim na jeden sezon jest wprowadzenie jak największej liczby zawodników klubowej Akademii poprzez rezerwy do pierwszego zespołu. Chcemy, aby w ciągu najbliższych 2-3 lat kolejni zawodnicy zadebiutowali w seniorskim zespole.

Już dziś w kadrze pierwszej drużyny jest aż 8 zawodników, którzy szkoleni byli w ciągu ostatnich 10 lat w naszej Akademii. Cieszy fakt, że część z nich jak Patryk Szysz czy Tomek Tymosiak odgrywa ważne role w tej drużynie, a inni jak np. Patryk Rojek, Adrian Szczerba, czy Przemek Skałecki łapią cenne doświadczenie będąc w kadrze pierwszego zespołu.

Na potwierdzenie tego co mówisz, jest fakt że pierwszym oficjalnym meczu dwójki zadebiutował 16-letni Jakub Cielebąk. W pierwszej jedenastce trener Jacek Fiedeń wystawił wówczas aż 8 młodzieżowców, a średnia wieku wynosiła zaledwie 19 lat.

– Zgadza się. To bardzo dobrze, ale musimy być jeszcze bardziej odważni przy wprowadzaniu młodych zawodników. Proszę zwrócić uwagę chociażby na drużynę Skry Częstochowa, z którą drugiej kolejce zmierzył się nasz pierwszy zespół. W bramce tej drużyny bronił chłopiec urodzony w roku 2002 i to w dodatku liczący tylko 183 cm wzrostu, który był wyróżniającym się zawodnikiem w tym spotkaniu. Przykład tego zawodnika, ale nie tylko tego, świadczy o tym, że warto dawać szansę młodym zawodnikom i nie trzeba się tego bać.

W tym sezonie w IV lidze będziemy grali głównie młodzieżą i starali się zająć jak najwyższe miejsce w IV lidze. Chcemy dawać szansę gry chłopcom z rocznika 2001 i 2002, a nawet powoli już wprowadzać zawodników z rocznika 2003. Zresztą już w poprzednim sezonie Przemek Pęksa (r. 2002) rozegrał kilka pełnych spotkań w rezerwach i spisywał się całkiem nieźle.

Wróćmy jednak do celów sportowych. Wiemy o co gra drugi zespół, a jak kwestia wygląda niżej?

– Z racji tego, że obecnie nie mamy zespołów w Centralnej Lidze Juniorów to chcemy podjąć próbę awansu na szczebel centralny w kategorii U17 i U15. Natomiast za najważniejszy zespół młodzieżowy uznajemy drugi zespół występujący w IV lidze. W pozostałych drużynach skupiamy się na jak najlepszym rozwoju młodych zawodników. Ważnym aspektem w tej kwestii będzie przesuwanie i ogrywanie wyróżniających się zawodników z roczników młodszych do starszych kategorii wiekowych oraz jak najlepsze ich przygotowanie do tego, aby w przyszłości mogli trafić do pierwszego zespołu. To długofalowy proces, ale liczymy, że już w perspektywie 3-4 lat przyniesie nam wiele korzyści.

Mówisz o przesunięciach pojedynczych zawodników pomiędzy poszczególnymi rocznikami czy całych zespołów?

– Wszystko zależy od indywidualnych umiejętności danego zawodnika. Zazwyczaj będzie to dotyczyło 2-3 zawodników z poszczególnych roczników, ale na przykład w kategorii U17 w tym sezonie, będziemy grać zespołem głownie złożonym z chłopców, z rocznika 2003 czyli defacto rok młodszymi. Planując różne rozwiązania musimy przede wszystkim pamiętać o tym, że najważniejszy jest jak najlepszy rozwój młodego zawodnika.

Akademia rozwija się nie tylko sportowo, ale również organizacyjne. W nadchodzącym sezonie będzie, aż 14 grup szkoleniowych i 9 zespołów ligowych.

– Tak to prawda. Za szkolenie odpowiedzialnych będzie, aż 28 trenerów w tym 3 szkoleniowców dedykowanych bramkarzom. W większości grup będziemy funkcjonować w modelu dwójkowym (po dwóch trenerów do każdej grupy – dod. red.) co z pewnością będzie efektywnym rozwiązaniem. W najmłodszych grupach dwójki trenerskie będą również wspomagane przez wolontariuszy.

Jednym z priorytetów będzie dalszy rozwój pionu bramkarskiego. W tym celu powiększyliśmy sztab trenerów bramkarzy o 2 osoby. Po rocznej pracy przy pierwszej drużynie do Akademii powrócił trener Karol Kurzępa, a dodatkowo dołączył do nas Sławomir Ryć, w przeszłości bramkarz Górnika. Za ten pion odpowiedzialny będzie tak jak w poprzednim sezonie trener Karol Herda, który ma za zadanie koordynować i rozwijać szkolenie bramkarzy w Górniku.

Trzeba również zaznaczyć, że w nowym sezonie opiekę medyczną dla naszych młodych zawodników będzie sprawowało dwóch fizjoterapeutów przydzielonych stricte do Akademii. Dzięki temu dostęp do pierwszej pomocy medycznej w razie wszelkich urazów będzie łatwiejszy.

Trenerzy chyba też nie mogą narzekać na warunki swojej pracy?

– Myślę, że tak właśnie jest i widzą, że w nich inwestujemy. W poprzednim sezonie rozpoczęliśmy program wewnętrznych szkoleń, który w tym roku z pewnością będziemy kontynuować. Chcemy, aby nasi trenerzy się rozwijali. W planach mamy m.in. szkolenia z zakresu przygotowania motorycznego. Chcemy również, aby nasi trenerzy mieli komfortowe warunki do pracy, a więc staramy się im zapewnić niezbędny sprzęt sportowy, a także optymalne warunki lokalowe. W tym celu pokój trenerów przeszedł gruntowną modernizację, a uzyskane efekty mówią same za siebie. Krótko mówiąc lepsi trenerzy, lepsi zawodnicy, wyższy poziom gry.

Na koniec zapytam o flagowy projekt Akademii w ostatnim roku czyli Liceum Mistrzostwa Sportowego. 3 września to chyba ważna data w Twoim kalendarzu?

– Cieszymy się, że udało się nam rozpocząć ten projekt. To pierwszą tego typu szkoła prowadzona przez profesjonalny klub sportowy w naszym województwie. 3 września w pierwszej klasie Liceum naukę rozpocznie 20 zawodników – piętnastu chłopców i pięć dziewczynek. Dołożymy wszelkich starań, aby skutecznie połączyć proces edukacji z procesem szkolenia sportowego. Pamiętajmy jednak, że najważniejsze to wychowanie młodego zawodnika w taki sposób, aby był wartościowym człowiekiem. Wiadomo, że nie wszyscy zostaną piłkarzami czy piłkarkami, ale wszyscy muszą się odnaleźć w społeczeństwie i poradzić sobie w życiu, a my chcemy ich do tego jak najlepiej przygotować.

Wszystko przed rozpoczęciem roku szkolnego jest już dopięte na ostatni guzik?

– Wiele przygotowań już za nami i właściwie wychodzimy na ostatnią prostą. Mimo, że do początku roku pozostało niespełna dwa tygodnie, to staramy się patrzeć w przód długofalowo i już dziś myślimy o następnej rekrutacji. W przyszłym roku czeka nas nie lada wyzwanie bo do pierwszej klasy pójdą, aż dwa roczniki – 2003 i 2004. Chcemy się do tego solidnie przygotować, aby stworzyć jak najlepsze warunki do nauki i rozwoju sportowego naszym zawodnikom.