Pierwsza drużyna

[WIDEO] Kiereś: czuję nie dosyt, bo mieliśmy fajną pierwszą połowę

W meczu 13. kolejki Fortuna I Ligi Górnik Łęczna podzielił się punktami z Odrą Opole. Na konferencji prasowej swoimi przemyśleniami dotyczącymi meczu podzielił się trener Kamil Kiereś.

– Liga przyśpieszyła w zawrotnym tempie. Najpierw wygrana z Jastrzębiem, potem remis z GKS-em Tychy i ostatnio porażka z Puszczą Niepołomice. Chcieliśmy przekuć tę porażkę na pozytywną energię, która miała nam pomóc w dzisiejszym zwycięstwie – mówi trener Zielono-Czarnych.

Górnicy wrócili do ustawienia znanego z początku sezonu, gdzie duet napastników tworzyli Śpiączka i Wojciechowski. – Widzieliśmy, że rywal wygrał ostatni mecz. Że są wysoko w tabeli. Moim zdaniem zasłużenie prowadziliśmy po pierwszej połowie. Między 5 a 7. minutą stworzyliśmy kilka dobrych sytuacji. Dobre posiadanie piłki mieliśmy. Nabraliśmy pewności. Argumentem do tego, że chcieliśmy wygrać, był powrót do gry dwójką napastników. Paweł Wojciechowski dogrywa piłkę do Krykuna i wychodzimy na prowadzenie – tłumaczy Kiereś.

– Po pierwszej połowie można powiedzieć, że mieliśmy wszystko przygotowane, żeby wygrać, ale niestety wywozimy tylko jeden punkt. Zaważył przede wszystkim początek drugiej połowy, gdzie pozwolimy Odrze dojść do głosu. Musimy popracować nad grą przy stałych fragmentach. Dalsza część to mecz walki, faule, kartki. Jako trener wracam z niedosytem, bo mieliśmy fajną pierwszą połowę – kończy trener.