Po zremisowanym spotkaniu ze Stalą Mielec 1:1 poprosiliśmy strzelca jedynej bramki dla Górnika – Fryderyka Janaszka, o komentarz do meczu.
O meczu:
„Znowu jeden punkt i nie jesteśmy z tego zadowoleni. Brakuje nam koncentracji i w końcówce wszystko się rozwaliło po niestrzelonym karnym. Oczywiście zdarza się nie strzelić karnego, to normalna rzecz, ale nie możemy tracić koncentracji w tak łatwy sposób. Później mecz był podzielony na dwie fazy. W środku jest potężna dziura, nie wychodzimy za zawodnikami i taki ping pong się z tego robi. Uważam, że trzeba zachować koncentrację przez 90 minut i to jest czas, który trzeba przepracować i zrobić swoją robotę. Sami się prosiliśmy od drugiej połowy na stracenie tej bramki. Przeciwnicy stwarzali sobie sytuacji i w końcu strzelili.
O swojej grze z Branislavem Spacilem:
„Uważam, że tak jak w poprzednim sezonie, jak gramy z Braniem po jednej i drugiej stronie to jesteśmy jak dwa motory. Potrafimy się uzupełniać. Dzisiaj Branio mi asystował, może w następnym meczu będę ja jemu. Oby był zdrowy, bo widziałem że bolała go kostka po jednym z kontaktów i mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku na badaniach.

