Trener Maciej Stolarczyk po meczu ze Stalą Mielec

Przedstawiamy zapis wypowiedzi trenera Macieja Stolarczyka z pomeczowej konferencji po spotkaniu ze Stalą Mielec

O meczu:
„Jeśli chodzi o rezultat to szanujemy ten remis, który można powiedzieć, że osiągnęliśmy. Dlaczego tak uważam? Pierwsza połowa w naszym wykonaniu była dobra. Kontrolowaliśmy to spotkanie, potrafiliśmy wychodzić spod pressingu, strzeliliśmy bramkę i mieliśmy jeszcze sytuacje, aby podwyższyć rezultat. Druga połowa to jednak złe nasze wejście w mecz i dwie okazje na początku dla Stali Mielec. Bardzo dobra dyspozycja naszego bramkarza – Pindrocha, uniemożliwiła przeciwnikowi strzelenie kolejnych bramek, bo tych sytuacji i strzałów na bramkę Stal miała ponad 20. Nie mogliśmy sobie poradzić w szczególności z niżej ustawionym wahadłem. Robili w ten sposób przewagę. Przez te sektory boczne mieliśmy dużo kłopotów. Mieliśmy rzut karny, ale patrząc na tą drugą połowę obiektywnie, nie była ona dobra. Źle się organizowaliśmy, Stal dobrze wychodziła spod pressingu i dzięki temu stwarzała sobie sytuacje. Sumarycznie, szanuje ten punkt bo dzisiaj był to dla nas trudny mecz. Nie ukrywam, że szyki nam pokrzyżowały nasze urazy. Kruk i Spacil musieli zejść ze względu na urazy. To na pewno musiało zmienić strategię na ten mecz. Nie ma co ukrywać, że liczyliśmy na więcej i pomimo tego, że zdobyliśmy punkt, można powiedzieć po drugiej połowie, że powinniśmy go mocno szanować, bo to był trudny dla nas rywal, w szczególności w drugiej połowie.

O grze Stali:
„Nie zaskoczyła nas Stal. W podobny sposób ciągle ten zespół funkcjonuje. Wiadomo, zmieniła personalia bo Wlazło wszedł do linii obrony i doszło do zmiany bramkarza. Jeśli chodzi o organizację to byliśmy na wszystko gotowi i przygotowani. Wiedzieliśmy jak Stal stara się robić przewagi. I tak jak wspominałem, w drugiej połowie to im wychodziło. Ta pierwsza połowa wydaje mi się, że była dużo lepsza w naszym wykonaniu. Straciliśmy trochę chłodną głowę do budowania akcji. Przewagi, które robiliśmy w pierwszej połowie, wynikały z tego, że podejmowaliśmy lepsze decyzję w konstruowaniu akcji. Stal była mniej przy piłce. Druga połowa jednak zupełnie odmienna w naszym wykonaniu.”

O pracy sędziego:
„Nie będę tego oceniał bo to nie moja rola. W ferworze walki wiadomo, że mamy zawsze jakieś spostrzeżenia na ten temat, ale ja nie będę tego oceniał. Uważam jednak, że również sędziowie powinni się móc wypowiedzieć po meczach w kontekście swoich decyzji. Ja nie mam żadnych zastrzeżeń do sędziów, ale uważam, że jak ja rozmawiam z wami, to sędziowie również powinni mieć możliwość porozmawiać o tym jak oni widzieli poszczególne sytuacje swoimi oczami. 

O debiucie Rafy Santosa:
”Pierwszy raz na boisku zagrał z nami Rafa, ale już trenuje od jakiegoś czasu. Był przygotowywany jako środkowy pomocnik, ale dzisiejsze roszady, kiedy Oskar musiał zejść na pozycję środkowego obrońcy, Rafa musiał grać na pozycji numer sześć. Jest to jednak zawodnik na tyle uniwersalny i pożyteczny. Ma świetne liczby motoryczne, uzupełniał nam strefy w defensywnie, w których musieliśmy zrobić równowagę. Jeśli chodzi o akcję ofensywne, również potrafi przyspieszyć nam grę, potrafi wprowadzić piłkę do wyższej strefy. Jest na pewno wartością dodaną do naszego zespołu i nie ukrywam, że liczę na niego w przyszłości.