Archiwum

Boisko odbudowuje najlepiej

W czwartek klub przedstawił nowego szkoleniowca pierwszego zespołu i w najbliższym meczu z Legia zielono-czarnych poprowadzi Franciszek Smuda.

Nowego opiekuna Górnika przywitał prezes Artur Kapelko. – Trenera Franciszka Smudy szeroko przedstawiać nie trzeba. Jak państwo wiedzą, wielokrotnie zdobywał z różnymi klubami tytuły mistrza Polski. Prowadził również drużynę Widzewa Łódź w Lidze Mistrzów, do której awansował po słynnych meczach z Broendby Kopenhaga. Oczywiście także reprezentację Polski. Dzisiaj mogę podkreślić, że cieszymy się, iż trener Smuda uzgodnił z nami warunki swojej współpracy. Wierzymy, że to bardzo ważny etap w rozwoju piłki nożnej na Lubelszczyźnie – powiedział prezes.

Trener Smuda, mając już za sobą pierwszy trening z nowymi podopiecznymi, podzielił się pierwszymi wrażeniami na temat zastanej kadry. – Jeszcze nie wiem w jakim stanie fizycznym są zawodnicy. Piłkarsko są tu ogniwa i słabe, i bardzo dobre – mówił. Jednocześnie przedstawił swoją diagnozę problemów trapiących drużynę. – Może na dzień dzisiejszy nie mają jeszcze tej wiary w siebie i w umiejętności, które posiadają, żeby wycisnąć z siebie maksimum.

Zawodnicy dowiedzieli się czego w pierwszej kolejności oczekiwać będzie od nich nowy szkoleniowiec. – Wszyscy piłkarze będą teraz mieli szansę się odbudować, tylko muszą konieczne chcieć. Bo niektórzy są tacy, że mówią: ja się teraz odbuduję, ale tylko mówią, a na boisku tego nie robią. U mnie jest tak, że lepiej jak nic nie mówią, a robią to na boisku. Boisko odbudowuje najlepiej – jest zatem jasne, że u trenera Smudy liczyć się będzie rzetelna praca na treningach. Szkoleniowiec odniósł się także do kwestii ewentualnych transferów w zimowym oknie transferowym. – Muszę jeszcze bliżej poznać ten zespół, a później zastanowimy się co rzeczywiście jest tej drużynie potrzebne, a przez resztę grudnia i styczeń postaramy się kogoś dokooptować.

68-letni fachowiec nie chciał wybiegać daleko w przyszłość i składać obietnic odnoście pozycji w tabeli. – Gwarancji nie da nikt. Mogę tylko powiedzieć, że dam z siebie wszystko, żeby tej drużynie pomóc, żeby ich odwrócić w inną stronę. Myślę, że to im pomoże. Natomiast wypowiedział się na temat wyzwania, jakie czeka Górnika w niedzielę. Mowa o meczu przeciwko Legii. – To nie jest łatwe spotkanie. Może gdybym był już dwa tygodnie z zespołem, to można by go przygotować inaczej. W ciągu dwóch dni też można trochę pomóc, ale czy to wystarczy? Trudno mi powiedzieć. Sądzę, że ta drużyna da z siebie wszystko, zresztą na Legii nie ma nic do stracenia.