Archiwum

Dobry mecz na koniec roku

W niedzielę Górnicy postarają się sprawić kibicom wczesny prezent świąteczny, jakim bez wątpienia byłoby zwycięstwo nad Legią Warszawa w ostatnim spotkaniu tego roku. Mecz przy Łazienkowskiej rozpocznie się o godz. 18:00.

Przed pierwszym gwizdkiem najwięcej mówi się o trenerach obu drużyn. Po jednej stronie boiska zobaczymy debiutującego w Górniku Franciszka Smudę, a na drugiej ławce usiądzie pracujący w Legii niewiele dłużej Jacek Magiera. Na pierwszy rzut oka obu fachowców więcej dzieli, niż łączy. Dla Magiery będzie to dopiero dziesiąty mecz w Ekstraklasie, podczas gdy Smuda jeszcze w tym sezonie doliczy się pięciuset spotkań w najwyższej lidze. Obaj szkoleniowcy w swojej pracy posługują się też innymi metodami. Jednak oczekuje się od nich podobnego efektu – wszyscy kibice Górnika życzą sobie, by Smuda odmienił grę Górnika, tak jak ze swoją drużyną uczynił to Magiera. Dodatkowego smaczku dodaje fakt, że trenerzy dobrze znają się z czasów, gdy na przełomie stuleci to Smuda prowadził Legię, a Magiera był jego podopiecznym.

Żeby przekonać się o aktualnej formie Mistrzów Polski nie trzeba nawet przypominać ich nieprzeciętnych wyników z Ligi Mistrzów. W lidze również poradzili sobie z drużynami z czołówki, ogrywając Lechię, Jagiellonię czy Lecha. Ale wcale nie oznacza to, że wszyscy rywale z krajowego podwórka są przed meczem z Legią na straconej pozycji. Udowodniła to przed dwoma tygodniami Wisła Płock, wywalczając remis 2:2, a jeszcze wcześniej Pogoń Szczecin, która dała radę wygrać. Łęcznianie powinni czerpać inspirację z tych rezultatów, a nie zaprzątać sobie głowy meczami warszawian w europejskich pucharach.

Wywalczone na początku sezonu zwycięstwo 1:0 nad stołeczną drużyną było dla nas przez resztę rundy niedoścignionym wzorem tego, jak może wyglądać gra zielono-czarnych, gdy wzniosą się oni na wyżyny swoich umiejętności. Czy w niedzielę uda im się powtórzyć ten wyczyn? Nieoczekiwanie dodatkową zachętę dali piłkarze Ruchu Chorzów, którzy w piątek wygrali swój mecz i wskoczyli na piętnaste miejsce. Oznacza to, że jeśli nasi gracze nie chcą spędzić przerwy zimowej na dnie tabeli, to są zmuszeni wyjść na murawę i jeszcze raz powalczyć z Legią o komplet punktów.