Archiwum

Walka na całego. Pierwszy finał we Wrocławiu

Ligowe granie wchodzi w decydującą, najbardziej emocjonującą fazę. Tabela grupy B, w której zagra Górnik, jest wyjątkowo płaska, więc każda wygrana będzie dla nas na wagę złota. Na początek zagramy na wyjeździe ze Śląskiem Wrocław. Mecz odbędzie się w sobotę o godz. 18:00.

Jak wygląda sytuacja obu drużyn?

Po podziale punktów różnice w tabeli są symboliczne. Dobrze to widać na przykładzie Górnika i Śląska. Nasza drużyna przystępuje do rundy finałowej na szesnastym miejscu z piętnastoma punktami. Natomiast wrocławianie są o pięć pozycji wyżej, ale mają zaledwie dwa punkty więcej. Oznacza to, że w przypadku zwycięstwa wyprzedzimy ich w ligowej klasyfikacji.

Jak było w przeszłości?

Terminarz ułożył się tak, że łęcznianie dwukrotnie odwiedzą Wrocław w krótkim odstępie czasu. Byliśmy tam przecież przed dwoma tygodniami w ramach 29. kolejki rozgrywek. Podopieczni Franciszka Smudy doprowadzili ze stanu 0:2 do remisu 2:2, co stanowiło kolejne niezwykle emocjonujące starcie między tymi dwoma zespołami. Wciąż jednak czekamy na pierwsze zwycięstwo nad Śląskiem na poziomie Ekstraklasy. Najwyższy czas to zmienić.

Na kogo zwrócić uwagę?

Nadmiar żółtych kartek sprawił, że w sobotnim meczu nie zagra Kamil Biliński, który poprzednim razem naprzykrzył się naszym obrońcom, zaliczając gola i asystę. Jego miejsce powinien zająć nasz były zawodnik Łukasz Zwoliński. Nie jest on w najlepszej formie strzeleckiej – bez gola w ponad dwudziestu kolejnych występach – ale przez to będzie zdeterminowany, żeby wreszcie się przełamać. Nie wiadomo jeszcze kto zagra naprzeciw niego w obronie w Górnika, jest szansa, że do składu wróci Gerson.

Czego można się spodziewać?

Jak zapowiada Grzegorz Bonin: teraz dopiero zacznie się walka na całego. W ostatniej kolejce, jak i w kilku innych wiosennych spotkaniach, zielono-czarni pokazali, że mają wystarczająco duże umiejętności, by utrzymać się w elicie. Wygrana z Wisłą Kraków pozwoliła naszym piłkarzom nabrać wiatru w żagle przed siedmioma „finałami”. W dwóch poprzednich sezonach końcowa faza rozgrywek kończyła się dla nas pomyślnie i wierzymy, że tym razem będzie podobnie. Trzymajmy kciuki, żeby Górnicy zaczęli zwycięstwem już w ten weekend.