W 30. kolejce Betclic 1. Ligi zawodnicy Górnika Łęczna zagrają na wyjeździe ze Zniczem Pruszków. Zielono-czarni przystąpią do tego meczu z chęcią przedłużenia zwycięskiej passy i wywalczenia kolejnego kompletu punktów. Wygrana w Pruszkowie może okazać się bezcenna w kontekście walki o ligowy byt.
Sezon wkracza w decydującą fazę, a zespół prowadzony przez Jurija Szatałowa prezentuje niezwykle solidną dyspozycję. W ostatnich czterech meczach ligowych łęcznianie wywalczyli dziewięć punktów, pokonując kandydatów do gry w barażach. Zielono-czarni okazali się lepsi od Pogoni Grodzisk Mazowiecki, Chrobrego Głogów i Miedzi Legnica. W każdym z tych spotkań reprezentanci Lubelszczyzny zachowali czyste konto. Górnicy w ostatnim czasie musieli uznać wyższość lidera rozgrywek, ekipy Wisły Kraków, ulegając rywalom 2:3. Natomiast mocno postraszyli faworytów dwukrotnie obejmując prowadzenie na obiekcie wyżej notowanych przeciwników.
Dobra forma Górników nie pozostaje obojętna dla trenera Jurija Szatałowa, który nie ukrywa, że jego drużyna bardzo poważnie traktuje wszystkie potyczki. Doświadczony szkoleniowiec podkreślił to na konferencji prasowej po ostatnim zwycięstwie w Legnicy.
– Muszę pochwalić swój zespół, ponieważ utrzymał dyscyplinę przez cały mecz. Nie daliśmy rywalom dużych możliwości do tworzenia sytuacji podbramkowych. Oczywiście było kilka okazji dla Miedzi, bo to się zdarza. Uważam, że to starcie było ciekawe. Natomiast każdy kolejny mecz traktujemy tak, jakby był ostatnim i najważniejszym, chcąc zdobywać w każdym z nich trzy punkty. W tym spotkaniu nam się udało i bardzo się z tego cieszymy – stwierdził Jurij Szatałow.
Po triumfie na Dolnym Śląsku zielono-czarni nie mieli zbyt wiele czasu na regenerację. Już cztery dni po udanym starciu w Legnicy czeka ich kolejny wyjazdowy pojedynek, tym razem ze Zniczem Pruszków. Waga tego spotkania jest ogromna w kontekście rywalizacji o pozostanie w Betclic 1. Lidze. Przed rozpoczęciem 30. kolejki obie ekipy plasowały się w strefie spadkowej. Strata Górników do zajmującej ostatnią bezpieczną pozycję Stali Mielec wynosiła trzy punkty. Z kolei drużyna z Pruszkowa zgromadziła dotychczas dwa „oczka” mniej od łęczyńskiego zespołu.
W 2026 roku pruszkowianie mają spore problemy z regularnym punktowaniem. Reprezentanci Mazowsza w tabeli uwzględniającej mecze z tego roku kalendarzowego wyprzedzają jedynie Polonię Bytom. Zawodnicy Znicza zanotowali bilans jednego zwycięstwa, czterech remisów oraz pięciu porażek. Obiecującym symptomem dla kibiców mazowieckiej ekipy może być spotkanie z ostatniej serii gier, w którym drużyna prowadzona przez Łukasza Smolarowa mierzyła się na wyjeździe ze Śląskiem Wrocław. Goście byli skazywani na pożarcie w starciu z kandydatem do awansu do elity, ale pokazali się z bardzo dobrej strony. Pomimo tego, że dwukrotnie wychodzili na prowadzenie, ostatecznie musieli zadowolić się punktem po remisie 2:2.
Kluczową postacią Znicza jest Radosław Majewski. Niezwykle doświadczony piłkarz w trwających rozgrywkach zapisał na swoim koncie już 10 bramek, dokładając do tego 4 asysty. Ważną postacią ofensywy mazowieckiej drużyny jest także młodszy o 19 lat od Majewskiego Daniel Bąk. Młodzieżowy reprezentant Polski już sześciokrotnie wpisał się na listę strzelców w obecnym sezonie Betclic 1. Ligi. Istotnymi punktami najbliższych rywali Górników są także Krystian Tabara, Dominik Sokół, Jarosław Jach, a także związany z mazowiecką drużyną od dekady golkiper Piotr Misztal.
Spotkanie pomiędzy Górnikiem i Zniczem rozgrywane w rundzie jesiennej zakończyło się remisem 1:1. W nadchodzącym starciu żadnej z ekip z pewnością nie zadowoli jeden punkt, dlatego możemy spodziewać się niezwykle interesującego widowiska. Potyczka w Pruszkowie rozpocznie się 24 kwietnia o 18:00. Transmisja tego meczu będzie dostępna na stronie internetowej i w aplikacji mobilnej TVP Sport.

