Archiwum

S.Stachowicz: To trudny temat, ale Górnik powinien grać na Arenie

– Górnik Łęczna swoje mecze powinien rozgrywać na Arenie Lublin, bo to najlepszy klub na Lubelszczyźnie i największy, najnowocześniejszy stadion. Kibice? Trzeba usiąść z nimi do stołu i zacząć racjonalnie rozmawiać – mówi Stanisław Stachowicz, były prezes kopalni w Bogdance i Górnika Łęczna.
Stachowicz w latach 1990-2007 był dyrektorem kopalni w Bogdance, a potem jej prezesem. W latach 1989-2001 był też prezesem klubu Górnika Łęczna.

Co pan sądzi o pomyśle ekstraklasy w Lublinie i grze na Arenie Górnika Łęczna?

– Zdaje sobie sprawę, że z punktu widzenia mieszkańców Łęcznej, kibiców Górnika to ekstremalnie trudny temat. Zresztą nie będę ukrywał, ale dla mnie także. Przez lata byłem prezesem kopalni w Bogdance, strategicznego sponsora klubu. Przez lata byłem także prezesem Górnika. To za moich czasów kilkanaście lat temu rozbudowywaliśmy stadion przy al. Jana Pawła II, wówczas jeden z najnowocześniejszych w Polsce z zadaszonymi trybunami, oświetleniem i podgrzewaną murawą.

Jednak świat idzie na przód. Stadion w Łęcznej, mówiąc wprost, się zestarzał. Wystarczy zobaczyć, jak wyglądają krzesełka, szatnie, miejsca dla prasy, cała stadionowa infrastruktura. Oglądam mecze ekstraklasy w telewizji i widzę jak wyglądają inne stadiony w Polsce. Troszeczkę nam już do nich zaczyna brakować.

Tymczasem dwadzieścia kilka kilometrów od Łęcznej wybudowano Arenę, w tę chwile jeden z najnowocześniejszych stadionów w kraju. Dlaczego kibice nie mogliby oglądać meczów ekstraklasy w lepszych warunkach, na wygodniejszych siedzeniach. Przecież piłka jest dla ludzi, piłka jest dla kibiców.

Jeszcze jeden argument. Zeszłoroczny, sierpniowy mecz Górnika z Legią obejrzał w Łęcznej komplet kibiców, ponad 7 tys. ludzi. Jestem przekonany, że gdyby stadion w Łęcznej mógł pomieścić 15 tys. kibiców właśnie tyle biletów Górnik na ten mecz by sprzedał. A właśnie taką pojemność ma Arena.

Ale kibice Górnika Łęczną protestują i za żadne skarby świata na grę ich drużyny na Arenie nie chcą się zgodzić?

– Trzeba ich zacząć przekonywać, że piłka nożna na całym świecie już od pewnego czasu powoli przenosi się do wielkich miast. W Łęcznej mieszka 20 tys. ludzi, w Lublinie prawie 350 tys. W perspektywie najbliższych lat nie widzę ekstraklasowej przyszłości dla takich klubów, jak Bruk-Bet Termalica z niespełna tysięcznej podtarnowskiej Niecieczy.

Jednak Górnik Łęczna absolutnie ma taką szansę. Pod jednym warunkiem: gry w Lublinie, gry na Arenie, która przyciągnie do klubu sponsorów i załata dziurę budżetową, która powstała po pewnym ograniczeniu finansowania klubu przez głównego sponsora.

Po za tym Łęczna to tylko 20 minut drogi od Lublina. Łęczna to dziś taka satelita Lublina, skąd ludzie dojeżdżają do pracy, do domów i na odwrót. Dlaczego nie mieliby dojeżdżać na mecze?

Kibice z Łęcznej przedstawiają rozsądny argument: nie mamy galerii handlowych, kin, teatrów, innych rozrywek. Wszyscy żyjemy Górnikiem, ekstraklasą, piłkarzami, a wy chcecie nam to zabrać.

– Zgadzam się, bardzo rozsądny argument. Tylko należy sobie uzmysłowić jedną, bardzo ważną rzecz. Obym się mylił, ale przy obecnym, dość skromnym budżecie Górnika całkiem realna jest wizja spadku drużyny z ekstraklasy, bo inne kluby grają w wielkich miastach, są bogatsze, a co za tym idzie mają lepszych piłkarzy i ich mecze ogląda więcej kibiców.

Dlatego trzeba powiedzieć wprost: trzymając się Łęcznej, stadionu przy al. Jana Pawła II to miasto wcześniej, czy później ekstraklasę straci. Wtedy odejdzie sponsor strategiczny i zacznie się zjazd w dół. Czy Łęczną, Lublin, całą Lubelszczyznę stać na utratę piłkarskiej ekstraklasy?

Kibice Górnika w przypadku gry ich klubu na Arenie zapowiadają bojkot klubu, bojkot drużyny. Oglądanie meczów ekstraklasy na wypełnionym kibicami stadionie, ale stadionie bez dopingu najwierniejszych fanów bardzo źle by wyglądało. Jak przekonać fanów Górnika do zaakceptowania idei gry na Arenie?

– Rozmawiać, rozmawiać i jeszcze raz rozmawiać. Rozmawiać na argumenty. Podjęcie dialogu to zadanie przede wszystkim dla klubu z Łęcznej, który moim zdaniem dialog w tej kwestii podjął chyba zbyt późno. Ale rozmowa to także zadanie dla całego środowiska piłkarskiego w Łęcznej, Lublinie, w całym regionie. Jestem przekonany, że jest jeszcze szansa na dojście do konsensusu. Osobiście gorąco w to wierzę i jestem przekonany, że uratujemy ekstraklasę dla Łęcznej i Lubelszczyzny.

Wywiad autorstwa red. J. Brzuszkiewicza ukazał się na stronach Gazety Wyborczej Lublin.

za: http://lublin.wyborcza.pl/lublin/1,48724,20393836,gornik-leczna-na-arenie-lublin-bardzo-dobry-pomysl.html