W 32. kolejce Betclic 1. Ligi piłkarze Górnika Łęczna rywalizowali na wyjeździe z Polonią Warszawa. Zielono-czarni chcieli postawić się wyżej notowanemu rywalowi, jednak nie wywieźli ze stolicy nawet punktu. Gospodarze zwyciężyli 2:1 po golach Simona Skrabba i Łukasza Zjawińskiego. Jedyną bramkę dla Górników zdobył Mateusz Hołownia.
Kluczowe momenty meczu z Polonią Warszawa:
- Interwencja Łukasza Budziłka po uderzeniu Ilkaya Durmusa z 15. minuty
- Strzał Simona Skrabba z rzutu wolnego w poprzeczkę
- Okazja Dawida Tkacza z 35. minuty powstrzymana przez golkipera Polonii
- Gol Simona Skrabba zdobyty w 40. minucie meczu
- Intuicyjna parada Łukasza Budziłka po strzale Jakuba Budnickiego
- Kontuzja Branislava Spacila wykluczająca go z dalszej rywalizacji
- Druga bramka dla Polonii autorstwa Łukasza Zjawińskiego zdobyta w doliczonym czasie gry
- Kontaktowe trafienie Mateusza Hołowni
Od pierwszego gwizdka spotkanie w stolicy było pełne twardej walki, a żadna z drużyn nie zamierzała odpuszczać. Gospodarze dłużej utrzymywali się przy piłce i to oni byli bliżej otworzenia wyniku. Natomiast strzał Benedykta Piotrowskiego był niecelny, a po uderzeniu Ilkaya Durmusa z 15. minuty spotkania świetną interwencją popisał się Łukasz Budziłek. Zielono-czarni próbowali odpowiedzieć na ataki przeciwników szybkimi wyjściami z własnej połowy, jednak defensywa „Czarnych Koszul” skutecznie radziła sobie z tymi szarżami.
W dalszej fazie rywalizacji obie ekipy szukały swoich okazji po stałych fragmentach gry. W 26. minucie na bezpośredni strzał z rzutu wolnego zdecydował się Simon Skrabb, ale piłka po próbie Fina uderzyła w poprzeczkę. Chwilę później zielono-czarni przeprowadzili kombinacyjną akcję. Po dośrodkowaniu Jakuba Myszora niezłą szansę miał Dawid Tkacz, jednak golkiper Polonii zachował czujność i zanotował dobrą interwencję. Kluczowa dla losów pierwszej połowy okazała się sytuacja z 40. minuty. Po zamieszaniu w polu karnym Górników Kamil Nowogoński dosyć niefrasobliwie wybił futbolówkę. Ta trafiła do Simona Skrabba, który precyzyjnym uderzeniem pokonał Łukasza Budziłka. Dzięki temu trafieniu gospodarze schodzili na przerwę, prowadząc 1:0.

Początek drugiej części należał do warszawskiego zespołu. Najpierw blisko powiększenia przewagi stołecznej ekipy był Łukasz Zjawiński, ale uderzył niecelnie. W 52. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego kapitalną szansę miał Jakub Budnicki, lecz intuicyjną paradę w tej sytuacji zanotował Łukasz Budziłek. Łęcznianie przetrwali napór przeciwników i przejęli inicjatywę. Dużym ciosem dla zielono-czarnych okazała się kontuzja Branislava Spacila. Ważny zawodnik ofensywy Górnika musiał opuścić boisko już w 64. minucie. Pomimo utraty jednego z najlepszych strzelców zespołu w tym sezonie reprezentanci Lubelszczyzny walczyli o odwrócenie losów rywalizacji. Po efektownej akcji okazje mieli Patryk Paryzek i Egzon Kryeziu. Natomiast strzał napastnika został zablokowany, a próba Słoweńca była niecelna.
W końcówce warszawianie chcieli skorzystać z większych przestrzeni na połowie rywali. W 84. minucie bardzo dobry strzał z rzutu wolnego oddał Ilkay Durmus, jednak piłkę po tym uderzeniu odbił Łukasz Budziłek. Doświadczony golkiper był bezradny w drugiej minucie doliczonego czasu gry, gdy piłkę w siatce umieścił Łukasz Zjawiński. Górnicy szybko odpowiedzieli i po dynamicznym wznowieniu gry zmniejszyli straty dzięki trafieniu Mateusza Hołowni. Zielono-czarni do ostatniego gwizdka walczyli o zdobycie wyrównującej bramki, ale nie potrafili pokonać Mateusza Kuchty. Gospodarze utrzymali korzystny rezultat i zwyciężyli 2:1. Zielono-czarni zanotowali piętnastą porażkę w trwającym sezonie Betclic 1. Ligi. Dwie kolejki przed końcem sezonu zespół Jurija Szatałowa traci trzy punkty do miejsca gwarantującego utrzymanie.
W następnej serii gier Betclic 1. Ligi piłkarze Górnika Łęczna podejmą Odrę Opole (16 maja, 19:30).
Polonia Warszawa – Górnik Łęczna 2:1 (1:0)
Bramka: Simon Skrabb 40, Łukasz Zjawiński 90+2 – Mateusz Hołownia 90+4
Polonia: Kuchta – Durmus, Budnicki, Cisse (66 Salihu), Terpiłowski (82 Hoxhallari), Dadok (76 Brasido), Piotrowski (66 Wojciechowski), Gnaase, Skrabb (76 Kostorz), Vega, Zjawiński
Górnik: Budziłek – Szabaciuk, Hołownia, Guček, Kryeziu, Akhmedov, Biedrzycki, Nowogoński (79 Ogaga), Myszor, Tkacz (79 Wolsztyński), Spacil (64 Paryzek)
Żółte kartki: Durmus, Wojciechowski, Zjawiński – Myszor, Biedrzycki, Akhmedov, Paryzek
Sędziował Dominik Sulikowski

