Konferencja prasowa po meczu Górnik Łęczna – Wieczysta Kraków [WIDEO]

W 24. kolejce Betclic 1. Ligi piłkarze Górnika Łęczna przegrali z Wieczystą Kraków 0:3. Poniżej prezentujemy zapis wypowiedzi trenerów obu drużyn z pomeczowej konferencji prasowej.

Jurij Szatałow (trener Górnika Łęczna)

O przebiegu meczu

Trudno cokolwiek powiedzieć po takim spotkaniu. Na pewno zespół przeciwników piłkarsko był lepszy od nas w środku boiska. Ponadto traciliśmy bramki w dosyć dziwny sposób. Mam na myśli choćby pierwszego gola. Przez cały mikrocykl trenujemy tak, żeby do końca grać z zawodnikiem i potem w meczu odpuszczamy. Można powiedzieć, że w tej sytuacji nasz gracz zasnął w polu karnym. Jestem trochę zaskoczony przebiegiem tego starcia. Przy stanie 0:2 mieliśmy okazję sam na sam, dzięki której można było pokusić się o lepszy wynik. Wiedzieliśmy, w jaki sposób gra Wieczysta i jak dobrymi piłkarzami dysponuje, ale jeśli dyscyplina taktyczna jest łamana, to trudno wygrać z takim zespołem. Musimy podnieść głowy do góry i walczyć dalej. Trzeba pamiętać, że jeśli zaczynamy łamać dyscyplinę taktyczną, to wiele rzeczy nam nie wychodzi i o tym będziemy rozmawiali w kolejnym tygodniu.

O kontuzji Adama Dei

Dwa tygodnie temu Adam miał już problem z plecami, ale doszedł do siebie. Trenował przez cały mikrocykl i liczyliśmy na niego, jednak nadal ma z tym kłopot. Myślę, że może wypaść z gry na dłużej, ale równie dobrze może wrócić do rywalizacji za trzy-cztery dni.

O walce o utrzymanie

Postaram się znaleźć pozytywne elementy przed spotkaniem ze Stalą Rzeszów. Natomiast na ten moment trudno je odszukać. Wiara w nasz cel jest niezachwiana. Wszystko może się zdarzyć tak jak choćby seria kilku zwycięstw. Nie odpuścimy do ostatniego meczu, będziemy walczyć.

Kazimierz Moskal (trener Wieczystej Kraków)

O kulisach zwycięstwa

Przede wszystkim chciałbym pogratulować drużynie wygranej 3:0 i zachowania czystego konta. Uważam, że w pierwszej połowie nie kontrolowaliśmy tego meczu. Co prawda otrzymaliśmy rzut karny i prowadziliśmy 1:0, ale wkradło się trochę nerwowości. Druga część była dużo lepsza w naszym wykonaniu. Mieliśmy więcej kontroli nad tym spotkaniem. Staram się nie wystawiać indywidualnych cenzurek poszczególnym zawodnikom, ale był w tym starciu ważny moment przy wyniku 2:0, gdy Górnik miał sytuację sam na sam, a Antoni Mikułko obronił strzał przeciwników. Gdyby tego nie zrobił, to pewnie do samego końca byłoby nerwowo. Natomiast później udało nam się zdobyć trzecią bramkę, zamykając to spotkanie. Cieszą trzy punkty, które są dla nas ważne po ostatniej porażce z Polonią Warszawa. Patrzymy już w przyszłość na kolejny mecz.

O postawie zmienników

Zmiany tak jak w ostatnim meczu z Polonią były dobre. Pamiętam, że przed spotkaniem z warszawską drużyną mówiłem o tym, iż siła zespołu wyraża się tym, że zmiennicy po wejściu na boisko dają coś extra. W tym starciu Stefan Feiertag wykorzystał swoją szansę i strzelił dwie bramki. Natomiast uważam, że pozostałe zmiany również były dobre, co na pewno cieszy.

O momentach braku kontroli nad meczem

Byliśmy w posiadaniu piłki na połowie przeciwników, w okolicach trzeciej tercji. Natomiast kilka razy ją traciliśmy, nadziewając się na kontrataki oraz bezpośrednią grę Górnika, co było groźne. Nie ukrywam, że po żółtej kartce otrzymanej przez Eliasa Olssona na początku meczu były pewne obawy, aby nie przydarzył się kolejny faul i ewentualna druga żółta kartka dla tego zawodnika. Ostatecznie i Olsson i Michał Pazdan są na tyle doświadczonymi piłkarzami, że potrafią sobie radzić z takimi sytuacjami, co z pewnością jest cenne.