Konferencja prasowa po meczu Górnik Łęczna – Pogoń Grodzisk Mazowiecki [WIDEO]

W 26. kolejce Betclic 1. Ligi piłkarze Górnika Łęczna wygrali przed własną publicznością z Pogonią Grodzisk Mazowiecki 3:0. Poniżej prezentujemy zapis wypowiedzi trenerów obu drużyn z pomeczowej konferencji prasowej.

Jurij Szatałow (trener Górnika Łęczna)

Czekaliśmy na takie zwycięstwo i mecz, w którym zdobędziemy więcej niż jedną bramkę. Na pewno trzeba pochwalić zespół za to spotkanie. Już przed jego rozpoczęciem wiedziałem, że będzie dobrze, bo drużyna była bardzo dobrze nastawiona. Okoliczności związane z tym starciem, a więc obroniony rzut karny, czerwona kartka oraz zawodnik z pola w bramce. Trzeba przyznać, że naprawdę rzadko zdarzają się takie potyczki. Natomiast muszę jeszcze raz pochwalić zawodników za podejście do tego meczu. Wszyscy walczyli i to pokazało, że powoli buduje się dobry zespół.

Piotr Stokowiec (trener Pogoni Grodzisk Mazowiecki)

Gratuluję drużynie Górnika wywalczenia trzech punktów. Mogę powiedzieć, że to był kuriozalne spotkania. Nie pamiętam starcia, w którym wydarzyłoby się tyle nieprawdopodobnych rzeczy. Jednocześnie otwarcie trzeba przyznać, że to nie był dobry mecz w naszym wykonaniu. Nie mogliśmy złapać odpowiedniego rytmu grania. Do tego doszło kilka nieobecności i rotacji w składzie. Jako całość zagraliśmy słabiej. Mieliśmy momenty, w których mogliśmy wrócić do tego starcia i nad nim zapanować, na co liczyłem. Natomiast wpadliśmy w niepotrzebną nerwowość. Zabrakło nam opanowania i doświadczenia, bo trzeba pamiętać, że jest u nas trochę młodzieży, a także chłodnej głowy szczególnie w momencie, gdy mieliśmy rzut karny i graliśmy z przewagą jednego zawodnika. Trzeba było wtedy większej odpowiedzialności i rozegrania tego wszystkiego ze spokojem nawet po niewykorzystanym rzucie karnym. Daliśmy się wpędzić w nerwową grę i nie potrafiliśmy odzyskać równowagi.

Jeszcze raz gratuluję przeciwnikom zwycięstwa. Natomiast my musimy złapać swój rytm, wrócić do ustawień fabrycznych oraz grać, to co potrafimy. Na wiosnę rywalizowaliśmy już z dobrze dysponowanymi drużynami. Potrafiliśmy się im przeciwstawić i grać o niebo lepiej. Sądzę, że to był wypadek przy pracy. Czeka nas teraz przerwa na kadrę. Skorygujemy pewne rzeczy, chociaż czterech-pięciu zawodników wyjedzie na zgrupowania reprezentacji młodzieżowych. Na pewno popracujemy w tym czasie i będziemy patrzyli w przyszłość.