Kolejne starcie o sześć punktów

W 22. kolejce Betclic 1. Ligi zawodnicy Górnika Łęczna zagrają u siebie z GKS-em Tychy. Zespół Jurija Szatałowa czeka kolejny mecz z bezpośrednim rywalem w walce o utrzymanie. Zielono-czarni z pewnością powalczą o komplet punktów, który może okazać się kluczowy w grze o ligowy byt.

Łęczyńska drużyna wciąż czeka na ligowe zwycięstwo w 2026 roku. W pierwszym spotkaniu po przerwie zimowej Górnicy ulegli Puszczy Niepołomice 1:2. W kolejnej serii gier zremisowali ze Stalą Mielec 1:1. Po meczu z podkarpacką drużyną szkoleniowiec zielono-czarnych przyznał, że w tym starciu jego ekipie doskwierał brak skuteczności pod bramką przeciwników.

Z pewnością straciliśmy dwa punkty w tym spotkaniu. Zawsze mówi się o meczach za sześć punktów, chociaż w regulaminie tego nie ma i zawsze rywalizujemy o trzy. Traktuję to jako stratę, bo u siebie trzeba wygrywać i wykorzystywać okazje pod bramką rywali. Na pewno dokonamy też korekt w defensywie, bo musimy lepiej bronić własnej bramki. Przeciwnicy stworzyli sobie dwie-trzy sytuacje, po których mogli strzelić gola. Nie mam tu myśli tylko obrońców, ale grę defensywną całego zespołu. W żadnym wypadku nie składamy broni. Do ostatniego meczu będziemy walczyć i nie odpuścimy. Zespół był bardzo dobrze nastawiony. Można było zauważyć, że nikt nie odpuszczał i wszyscy pracowali dosyć ciężko – stwierdził doświadczony szkoleniowiec.

Najbliższy rywal ekipy z Łęcznej, a więc GKS Tychy od dłuższego czasu znajduje się w sporym kryzysie. Ostatnie ligowe zwycięstwo tyszanie zanotowali 21 sierpnia 2025 roku, gdy pokonali na wyjeździe Puszczę Niepołomice, triumfując 2:1. Od tamtego czasu zespół przeszedł wiele zmian. Najważniejszą była ta na stanowisku trenera, gdy w listopadzie 2025 roku drużynę przejął Łukasz Piszczek. Były reprezentant Polski nie ma najłatwiejszego wejścia do Betclic 1. Ligi, a w pierwszych pięciu meczach o stawkę zanotował bilans dwóch remisów i trzech porażek. Aktualnie zawodnicy GKS-u plasują się na szesnastym miejscu w ligowej tabeli ze stratą czterech punktów do ostatniego bezpiecznego miejsca. Tyszanie są liderem niechlubnego rankingu najgorszych defensyw w lidze, a w trwających rozgrywkach stracili już 47 bramek.

W zimowym okienku transferowym zespół prowadzony przez Łukasza Piszczka dokonał wzmocnień, sprowadzając zawodników doświadczonych na poziomie Betclic 1. Ligi. Kadrę tyskiej drużyny zasilili Paweł Łysiak, Igor Łasicki oraz Daniel Sandoval. Działacze GKS-u pozyskali z drużyn Ekstraklasy Jakuba Mądrzyka, Marcina Listkowskiego, Piotra Krawczyka i Bartłomieja Barańskiego (wypożyczenie z Lecha Poznań). W walce o utrzymanie ma pomóc także sprowadzony z ligi cypryjskiej Luis Silva, który w przeszłości występował w Widzewie Łódź. Naljepszym strzelcem GKS-u Tychy w obecnym sezonie jest Daniel Rumin, który czterokrotnie znalazł drogę do bramki rywali. 29-latek pomógł swojej drużynie w wywalczeniu punktu w ostatnim ligowym meczu, gdy pokonał golkipera Odry Opole, ustalając wynik tego meczu na 1:1.

Najbliższy mecz będzie osiemnastym starciem obu ekip w historii. Dotychczasowy bilans tych spotkań jest korzystniejszy dla Górników, którzy wygrali sześciokrotnie, notując sześć remisów i pięć porażek. W rundzie jesiennej trwających rozgrywek zielono-czarni wywieźli punkt ze stadionu w Tychach. Ten zapewniła im bramka Solo Traore zdobyta w końcówce. Nadchodzący pojedynek będzie rywalizacją dwóch ekip walczących o utrzymanie w Betclic 1. Lidze, a jego wynik może okazać się kluczowy w grze o ligowy byt. Pierwszy gwizdek w meczu Górnik – GKS Tychy wybrzmi 20 lutego o godzinie 18:00. Transmisja tego spotkania będzie dostępna na stronie internetowej i w aplikacji mobilnej TVP Sport.