Pierwsza drużyna

Kiereś: Staramy się nadrobić ten czas

Trenerze jak teraz wyglądają treningi, w których przygotowujecie się do pierwszego po przerwie meczu ligowego? Czy wszyscy są zdrowi czy pojawiły się jakieś urazy w zespole?

Wszyscy są obecnie zdrowi i do naszej dyspozycji. Wiadomo, że drobne urazy zaczęły się pojawiać, jak zaczęliśmy trenować grupowo, ale to są chwilowe przerwy od treningów.  Maksymalnie jedno czy dwudniowe wypadnięcia.

Staramy się obecnie nadrobić ten czas który był poza pracą zespołową. Wiadomo, że wszystkie zespoły w lidze były w takiej sytuacji, więc dziś trudno się wypowiadać jak to będzie wyglądać. Myślę, że odpowiedź przyjdzie po pierwszym meczu.

No właśnie pierwsze spotkanie już za 10 dni. Nastawiacie się na to, że liga zostanie dograna do końca bez żadnych perturbacji?

Takie jest założenie Polskiego Związku Piłki Nożnej, żeby dokończyć rozgrywki. My wierzymy, że ten plan się powiedzie, jednak cały czas trzeba mieć z tyłu głowy, że różnie to może być, bo pandemia w Polsce nadal jest.

Początek roku przed przerwą był dla naszego zespołu nie taki jaki byśmy sobie tego wszyscy życzyli. Można powiedzieć, że teraz przed całą drużyną druga szansa, żeby to wszystko lepiej zacząć.

W każdej pracy z drużyną zawsze przychodzą takie trudniejsze momenty. Mieliśmy swoje problemy w ostatnich tygodniach przygotowań. Jak to w życiu problemy są po to, żeby je rozwiązywać. Nam się niestety nie udało tego zrobić przed pierwszym meczem.

W stosunku do spotkania w Toruniu, które było fatalne w naszym wykonaniu, mecz z Widzewem, mimo że przegrany pozwolił zaobserwować wiele pozytywów. Jeśli chodzi o grę to wieloma fragmentami byliśmy zespołem lepszym od gości chociaż wyniki końcowy tego nie pokazuje.

Dziś trudno powiedzieć jakby to wszystko się potoczyło, gdyby liga trwała w tamtym momencie. Z perspektywy czasu dziś na pewno mamy taki zysk, że udało się nam doprowadzić do pożądanej dyspozycji 6-7 zawodników.