Archiwum

K. Bętkowski: Pretensje możemy mieć tylko do siebie

Na gorąco po meczu zadaliśmy kilka pytań Kamilowi Bętkowskiemu. Zachęcamy do przeczytania odpowiedzi naszego pomocnika.

Z pewnością czujecie spory niedosyt po tym spotkaniu.

Jak najbardziej, trzeba przyznać, że mecz był w naszym zasięgu. Mieliśmy dobre sytuacje, których nie wykorzystaliśmy. Była poprzeczka. Niestety nie udało się tego udokumentować przynajmniej dwoma bramkami więcej i Rozwój w końcówce nas za to skarcił.

Po ostatnim spotkaniu Pucharowym trener podkreślał, że brakuje skuteczności i jak ona przyjdzie, wszystko wróci na swoje miejsce.

Moim zdaniem gra wygląda coraz lepiej, natomiast musimy się bardziej koncentrować na tym, co dzieje się pod bramkę przeciwnika i dobrze kończyć wypracowane sytuacje.

W pierwszej połowie czegoś brakowało, w drugiej odsłonie, szczególnie z przodu, było zdecydowanie lepiej po zmianach w zespole.

Nie mnie to oceniać. Większość pierwszej połowy oglądałem z boku, rozgrzewając się. Jak już wszedłem na boisko to bardziej koncentrowałem się na grze, a nie na statystykach. Na analizie tego spotkanie trener powie nam, co było dobrze, a co wymaga poprawy. Od tej pory musimy myśleć już tylko o Pogoni Siedlce.

W zasadzie co kolejkę powtarzacie, że w tej lidze nie ma łatwych przeciwników i dzisiaj to się potwierdziło.

Nie ma co ukrywać, że tydzień temu mierzyliśmy się z Błękitnymi. Jest to drużyna, która już jakiś czas gra w II Lidze i zawsze zajmuje miejsca w środku tabeli. Jest to ekipa, która potrafi grać w tej lidze. Dzisiaj przyjechał Rozwój, który był przedostatnią drużyną w tabeli i też postawił nam trudne warunki.

Te nerwy w końcówce nie były potrzebne prawda?

Nie ukrywam, że te kartki pod koniec meczu nie miały sensu. Nie wiem, czy ktoś za to będzie pauzował. Żadne szamotaniny i wyzwiska nie miały sensu w momencie, w którym zostały 4 minuty do końca meczu.