Archiwum

Utrzymać ten kierunek

Wiemy już, że po naszych piłkarzach można spodziewać się szalenie emocjonujących meczów, takich, których nie można opuścić na kilka minut przed ostatnim gwizdkiem, żeby nie przegapić czegoś kluczowego dla rozstrzygnięcia. Tak było tydzień temu w Płocku, w ostatniej akcji przeważył się też wynik spotkania z Lechem, a jeszcze wcześniej – z Piastem. Przed jutrzejszą grą przeciwko Śląskowi są przesłanki sugerujące, że i tym razem może być równie ciekawie. W końcu nasze niedawne mecze z wrocławianami miały podobny przebieg. W rundzie jesiennej ubiegłego sezonu przegraliśmy po bramce straconej w – jakżeby inaczej – finalnej akcji, za to ostatnie bezpośrednie starcie było decydujące dla naszego utrzymania w Ekstraklasie.

Według trenera Andrzeja Rybarskiego potyczka z Wisłą Płock może być dla jego podopiecznych wytyczną na nadchodzące kolejki. – Ta drużyna ma charakter. Ten mecz wskazał, że możemy piąć się w gorę tabeli. Musimy utwierdzić się w przekonaniu, że kierunek jest właściwy, i co istotne, w następnym spotkaniu ten kierunek podtrzymać – mówił na konferencji. Możemy się zgodzić, że nawet jeśli jutrzejszy mecz nie nawiąże do tradycji i nie będzie trzymał w napięciu do samego końca, to będziemy dostatecznie usatysfakcjonowani, jeśli Górnik zdobędzie komplet punktów.

Wygrana byłaby dla łęcznian o tyle ważna, że pozwoliłaby poprawić sytuację w tabeli. To dlatego, że goście z Dolnego Śląska sąsiadują z nami w tabeli, a ich przewaga wynosi ledwie jeden punkt – Śląsk jest na jedenastej pozycji z piętnastoma oczkami, a Górnik na dwunastej z czternastoma. Spotkanie nie będzie jednak należeć do najłatwiejszych, gdyż w ostatnich kolejkach, tych po przerwie reprezentacyjnej, forma piłkarzy Mariusza Rumaka rośnie. W ostatni weekend zremisowali oni z wymagającym przeciwnikiem, jakim jest Cracovia, a wcześniej ograli Koronę Kielce.

Przed jutrem pewny swego jest Gerson. Środkowy obrońca przekonywał na konferencji o dobrej dyspozycji swoich kolegów, w szczególności tych z formacji defensywnej. Unikał przy tym mówienia o własnych celach, bo, jak zapewnia, skupia się tylko na drużynie. – Jeśli teraz zwyciężymy, to będziemy mieć siedemnaście punktów. To jest teraz najważniejsze – wygrywać mecze. A gdy wygrywasz, to idziesz w górę tabeli – powiedział.