Archiwum

Górnik Łęczna – Wisła Płock 2:3 (1:2)

Górnik nie miał dziś szczęścia. Po golach straconych w kontrowersyjnych okolicznościach, a także ogromie niewykorzystanych sytuacji, w 32. kolejce przegraliśmy 2:3 z Wisłą Płock. Bramki dla nas zdobywali Piotr Grzelczak i Vojo Ubiparip.

Pierwsze minuty należały do podopiecznych Franciszka Smudy. W zasadzie pierwsza akcja zakończyła się powodzeniem. W 6. minucie nasi piłkarze znakomicie poklepali na szesnastym metrze, w efekcie czego Paweł Sasin wyłożył piłkę Piotrowi Grzelczakowi, który trafił na 1:0. To nie zadowalało łęcznian, którzy pragnęli pójść za ciosem, więc już dwie minuty później w swoim stylu Grzegorz Bonin, jednak golkiper z Płocka dał radę złapać.

Pierwsza połowa obfitowała w emocje, ale niestety nie tylko te pozytywne, sportowe. W 12. minucie przewrócił się w naszym polu karnym, a sędzia podjął kontrowersyjną decyzję, wskazując na wapno. Do piłki podszedł Piotr Wlazło i pewnym strzałem wyrównał. Ponownie płocczanie ruszyli z kontrą w 17. minucie. Wtedy prostopadłe podanie otrzymał Jose Kante i choć wydawało się, że mógł być na spalonym, to arbiter nie przerwał akcji, a napastnik kopnął obok interweniującego Wojciecha Małeckiego. Wisła objęła prowadzenie.

Zielono-czarni grali lepiej, więc od razu zabrali się za odrabianie straty. Blisko było w 20. minucie, gdy Javier Hernandez dorzucił w pole karne, a Piotrowi Grzelczakowi zabrakło naprawdę niewiele, żeby skierować piłkę w stronę bramki rywali. Z kolei w 37. minucie Javier Hernandez niemal idealnie przymierzył z rzutu wolnego – futbolówka uderzyła w poprzeczkę, a następnie odbiła się tuż przed linią bramkową i wyszła w pole. Przed zmianą stron szansę miał jeszcze Bartosz Śpiączka, ale jego uderzenie głową było niecelne.

Na drugą połowę nasi zawodnicy wyszli z wielką determinacją, co zaowocowało kilkoma okazjami. Niestety można powiedzieć, że podczas gry Górnik grał, to Wisła strzelała bramki. W 54. minucie futbolówka spadła przed nasze pole karne, skąd zgarnął ją Arkadiusz Reca i wolejem umieścił przy słupku.

Łęcznianie nadal byli w natarciu, okazja goniła okazję, jednak piłka za nic nie chciała przekroczyć linii. Choćby w 65. minucie niezwykle blisko trafienia był wprowadzony Vojo Ubiparip, ale Mateusz Kryczka wykazał się refleksem i go zatrzymał. Kolejne piękne trafienie mógł zaliczyć w 72. minucie Grzegorz Bonin, futbolówka przeszła jednak nad poprzeczką. Górnicy próbowali nawet strzałów z przewrotki, ale i to nie kończyło się powodzeniem. Dopiero w 90. minucie Vojo Ubiparip strzelił kontaktową bramkę, ale na wyrównanie zabrakło czasu. Choć prawdopodobnie zaliczyliśmy rekord celnych uderzeń, to nie udał się nam rewanż na Wiśle i tę kolejkę kończymy bez punktów.

Górnik Łęczna – Wisła Płock 2:3 (1:2)

Grzelczak 6’, Ubiparip 90’ – Wlazło 13’ k., Kante 17’, Reca 54’

Górnik: Wojciech Małecki – Gabriel Matei, Adam Dźwigała, Gerson, Leandro, Grzegorz Bonin, Paweł Sasin, Josimar Atoche (61’ Vojo Ubiparip), Javier Hernandez (74’ Grzegorz Piesio), Piotr Grzelczak, Bartosz Śpiączka.

Wisła: Mateusz Kryczka – Cezary Stefańczyk, Przemysław Szymiński, Damian Byrtek, Kamil Sylwestrzak, Giorgi Merebashvili (68’ Dominik Kun), Dominik Furman, Maksymilian Rogalski, Piotr Wlazło, Arkadiusz Reca (82’ Patryk Stępiński), Jose Kante (72’ Mateusz Piątkowski).

Żółte kartki: Śpiączka, Atoche, Dźwigała, Gerson – Byrtek, Furman

Sędziował: Bartosz Frankowski (Toruń).

Widzów: 3666.