W 29. kolejce Betclic 1. Ligi piłkarze Górnika Łęczna wygrali na wyjeździe z Miedzią Legnica 2:0. Po tym meczu o opinię dotyczącą spotkania zapytaliśmy strzelców bramek dla zielono-czarnych: Kamila Nowogońskiego oraz Dawida Tkacza.
Kamil Nowogoński
To był bardzo intensywny mecz. Było naprawdę dużo biegania i wykonaliśmy swoją pracę. Konsekwentnie staliśmy, dobrze się broniliśmy, a po jednym z kontrataków zdobyliśmy bramkę. Zrobiliśmy to, co mieliśmy zrobić, dlatego bardzo cieszymy się z trzech punktów.
Bramka zdobyta na początku spotkania dała nam więcej pewności. Prowadziliśmy i mogliśmy tylko konsekwentnie iść po więcej. Z tyłu skutecznie broniliśmy. Mój gol na pewno podciął skrzydła rywalom. Natomiast Miedź jest dobrą drużyną i było ciężko, gdy musieliśmy odpierać jej ataki. Mieliśmy też trochę szczęścia. Łukasz Budziłek wybronił kilka sytuacji i możemy cieszyć się z wygranej.
Dawid Tkacz
Wygraliśmy, zrobiliśmy swoje i mamy trzy punkty. Wracamy do Łęcznej uśmiechnięci oraz gotowi na kolejny mecz. Jeśli chodzi o moją bramkę, to od razu, gdy dostałem piłkę, skupiłem się na strzale. Patryk Paryzek wbiegał i krzyczał do mnie, ale podjąłem decyzję o uderzeniu. Cieszy mnie gol i zwycięstwo w tym spotkaniu.
Miedź nie odpuszczała i miała swoje okazje. Natomiast byliśmy blisko i nie dopuszczaliśmy ich do groźniejszych sytuacji. Dzięki temu możemy wracać do Łęcznej z kompletem punktów. Trzeba przyznać, że bramka Kamila Nowogońskiego wyjaśniła to spotkanie. Rywale nie mieli już nic do stracenia. Chcieli odrobić straty, grali wysoko i przenosili piłkę do przodu, żeby tworzyć jakiekolwiek szanse.
Potrafimy notować serię czystych kont i miejmy nadzieję, że to samo zaprezentujemy w meczu ze Zniczem. Zapraszam wszystkich kibiców na wyjazd na to spotkanie. Przed najbliższym starciem czeka nas odnowa i odpoczynek. To będzie najważniejsze. Co prawda nie mamy zbyt dużo czasu, ale po to jesteśmy w tym zawodzie, żeby grać też w tych krótkich okresach. Każdy powinien być skoncentrowany i przygotowany.

