Bartosz Biedrzycki po meczu ze Zniczem Pruszków [WIDEO]

W 30. kolejce Betclic 1. Ligi zawodnicy Górnika Łęczna zremisowali na wyjeździe ze Zniczem Pruszków 2:2. Po tym meczu o opinię dotyczącą spotkania zapytaliśmy Bartosza Biedrzyckiego, który rozegrał w Pruszkowie pełne 90 minut.

Na pewno rywalizowaliśmy na bardzo trudnym terenie. Wiadomo, że ten mecz można było określić mianem takiego za sześć punktów, ponieważ Znicz podobnie jak nasza drużyna walczy o utrzymanie. Niestety albo stety spotkanie zakończyło się remisem 2:2. Według mnie przespaliśmy pierwsze pół godziny tego starcia. Nie pomogliśmy sobie, bo tak naprawdę sami strzeliliśmy jedną z bramek dla rywali. Później musieliśmy gonić. Przeciwnicy „zamurowali się”, co zmusiło nas do atakowania. Dzięki bramce zdobytej jeszcze przed przerwą złapaliśmy kontakt. Trudniej byłoby nam wyjść na drugą połowę przy wyniku 0:2. Mocno zmotywowaliśmy się w szatni i doprowadziliśmy do remisu, jednak zabrakło nam czasu lub sił na strzelenie kolejnego gola. Fajnie, że udało nam się wyrównać. Natomiast chcieliśmy więcej i dążyliśmy do odniesienia zwycięstwa w tym meczu. Dlatego czujemy niedosyt – przyznał zawodnik Górnika.

Jesteśmy wdzięczni kibicom za to, że jeżdżą za nami i nas wspierają. Wiadomo jaka jest sytuacja i które miejsce zajmujemy w tabeli. Natomiast nie opuszczają nas na krok, wspierają w każdym meczu i chwała im za to. Mam nadzieję, że w kolejnych spotkaniach również będziemy mogli liczyć na ich wsparcie, bo są nam potrzebni, będąc naszym dwunastym zawodnikiem. Bez nich nie damy rady tego zrobić. Obiecujemy, że poprawimy naszą grę i damy z siebie 100% w najbliższym meczu – dodał Bartosz Biedrzycki.