W 7. kolejce Betclic 1. Ligi piłkarze Górnika Łęczna zagrają na wyjeździe z Wieczystą Kraków. Drużyna prowadzona przez Macieja Stolarczyka nie będzie faworytem tego spotkania, jednak z pewnością postara się o pierwszy komplet punktów w trwających rozgrywkach.
Zielono-czarni nie mogą zaliczyć początku sezonu do udanych. W pierwszych sześciu ligowych spotkaniach Górnicy zdobyli tylko cztery punkty, notując bilans czterech remisów i dwóch porażek. Po ostatnim zwycięstwie Znicza Pruszków drużyna prowadzona przez Macieja Stolarczyka pozostaje obok Puszczy Niepołomice jedną z dwóch ekip w Betclic 1. Lidze bez ligowej wygranej. W ostatniej serii gier zielono-czarni podzielili się punktami z Pogonią Siedlce. Wynik tego spotkania otworzył były zawodnik Górnika Marcin Flis, który wykorzystał rzut karny. Łęcznianie odpowiedzieli trafieniem Szymona Doby, dla którego to był premierowy gol dla łęczyńskiej ekipy. Przy wyniku 1:1 zielono-czarni dążyli do przechylenia zwycięskiej szali na swoją stronę, lecz brakowało im skuteczności.
Po meczu z Pogonią trener zielono-czarnych odniósł się właśnie do kłopotów z finalizacją akcji. – Nie ma co ukrywać, że wszyscy jako zespół jesteśmy źli i rozczarowani tym wynikiem. Myślę, że oddając 17 strzałów na bramkę oraz przeważając, mamy prawo być zawiedzeni. Dziękuję tym którzy dawali nam wsparcie, ponieważ kibice przez cały mecz wierzyli w to, że strzelimy zwycięskiego gola. Niestety zabrakło nam skuteczności oraz instynktu pod bramką przeciwnika. Zdawaliśmy sobie sprawę, że Pogoń Siedlce dobrze się broni i robi to całym zespołem, mocno zagęszczając pole karne. Można stwierdzić, że to trudny zespół do złamania. Poprzez naszą kreację, a także przewagi tworzone w szczególności w bocznych sektorach boiska, stworzyliśmy sobie kilka sytuacji. Z tego powodu na pewno jesteśmy źli, ale podkreślę, że wierzę w ten zespół i zawodników. Uważam, że praca którą wykonują na treningach broni się swoją konsekwencją, a zwycięstwa przyjdą – przyznał trener Stolarczyk.
Łęczyńską drużynę czeka spore wyzwanie, ponieważ ich najbliższym przeciwnikiem będzie Wieczysta Kraków. Beniaminek Betclic 1. Ligi przeprowadził spektakularne transfery, sprowadzając znanych na polskich boiskach Carlitosa, Karola Filę oraz Stefana Feiertaga. Dodatkowo kadrę klubu ze stolicy Małopolski zasilił doświadczony na poziomie Eredivisie Jacky Donkor oraz były piłkarz Chelsea Lucas Piazon. Nowi zawodnicy dołączyli do byłych reprezentantów Polski: Michała Pazdana oraz Jacka Góralskiego, którzy już w poprzednim sezonie stanowili o sile Wieczystej.
Drużyna Przemysława Cecherza z przytupem rozpoczęła rywalizację na zapleczu PKO BP Ekstraklasy. W pięciu meczach krakowianie zanotowali bilans czterech zwycięstw i jednego remisu. Szczególnie efektowna była wygrana beniaminka odniesiona w ostatniej serii gier. Piłkarze Wieczystej nie dali szans ubiegłorocznemu uczestnikowi baraży o awans do elity, ekipie Polonii Warszawa. Krakowianie wygrali na obiekcie przeciwników aż 6:1, dzięki dwóm bramkom Pawła Łysiaka oraz trafieniom Carlitosa, Rafy Lopesa, Kamila Dankowskiego i Lisandro Semedo. Aktualnie zespół z Małopolski zajmuje drugie miejsce w ligowej tabeli, dysponując sporymi ambicjami dotyczącymi gry w najwyższej klasie rozgrywkowej.
Spotkanie na stadionie w Sosnowcu, na którym Wieczysta rozgrywa swoje domowe mecze, będzie pierwszym starciem o punkty zielono-czarnych z krakowską ekipą. Dotychczas obie ekipy rozegrały jedynie sparing przed rozpoczęciem sezonu 2024/2025, który zakończył się remisem 1:1. W najbliższym spotkaniu piłkarze Macieja Stolarczyka postarają się o przerwanie serii remisów i odniesienie pierwszego zwycięstwa w obecnych rozgrywkach. O tym, czy zrealizują swój cel, przekonamy się już 25 sierpnia. Początek meczu w Sosnowcu o godzinie 17:30. Transmisja meczu w aplikacji mobilnej i na stronie internetowej TVP Sport.
