W 26. kolejce Betclic 1. Ligi piłkarze Górnika Łęczna zagrają u siebie z Pogonią Grodzisk Mazowiecki. Zespół prowadzony przez Jurija Szatałowa powalczy z beniaminkiem o komplet punktów, który może okazać się bezcenny w rywalizacji o utrzymanie.
Łęczyński zespół długo kazał czekać na gola w ostatnim ligowym spotkaniu ze Stalą Rzeszów. Podkarpacka ekipa prowadziła od 59. minuty i wydawało się, że odniesie zwycięstwo, lecz zielono-czarni pokazali, czym jest determinacja i walka do ostatniego gwizdka. W czwartej minucie doliczonego czasu gry Kamil Orlik wykazał się dużym kunsztem w polu karnym przeciwników, trafiając na wagę remisu. Po meczu pomocnik Górnika nie ukrywał, że ten gol miał duże znaczenie dla całej drużyny.
– Szkoda, że skończyło się remisem, ponieważ walczyliśmy o pełną pulę. Pierwsza połowa, w której stworzyliśmy sobie kilka dogodnych sytuacji, pokazała, że mogliśmy wywieźć z Rzeszowa trzy punkty. Początek drugiej części był słabszy w naszym wykonaniu. Stal przycisnęła i strzeliła bramkę. Natomiast na szczęście w końcówce udało nam się odwrócić losy tego starcia. Mam nadzieję, że to nas napędzi przed kolejnym meczem z Pogonią Grodzisk Mazowiecki – stwierdził Orlik.
Przed sezonem tylko nieliczni oczekiwali, że drużynę z Grodziska Mazowieckiego będzie stać na coś więcej niż walkę o utrzymanie. Po awansie na zaplecze PKO BP Ekstraklasy beniaminek mierzył się z problemami organizacyjnymi, które zakończyły się dyscyplinarnym zwolnieniem trenera Marcina Sasala. Piotr Stokowiec, który przejął drużynę w lipcu 2025 roku, dosyć szybko wprowadził swoją filozofię gry, która przyniosła efekt. Zawodnicy Pogoni imponują szczególnie w meczach „u siebie” rozgrywanych na obiekcie w Pruszkowie. Ekipa z Grodziska Mazowieckiego jest jedyną drużyną w całej Betclic 1. Lidze, która jak dotąd nie poniosła domowej porażki. W dotychczasowej rywalizacji czerwono-biali zanotowali bilans siedmiu zwycięstw i sześciu remisów.
Bardzo blisko przerwania znakomitej passy zespołu z Grodziska Mazowieckiego byli Górnicy, którzy mierzyli się z rywalami 14 września 2025 roku. Ekipa prowadzona wówczas przez trenera Macieja Stolarczyka dobrze weszła w mecz. Po trzydziestu minutach rywalizacji zielono-czarni prowadzili 2:1 dzięki trafieniom Bartosza Śpiączki i Branislava Spacila. W drugiej części spotkania łęcznianie poszli za ciosem, co poskutkowało golem samobójczym Bartosza Farbiszewskiego. Górnicy mieli dwubramkową przewagę po upływie regulaminowych 90 minut i wydawało się, że nic nie odbierze im zwycięstwa. Natomiast dwie bramki Rafała Adamskiego zdobyte w odstępie kilkudziesięciu sekund w doliczonym czasie gry sprawiły, że gospodarze odrobili straty, a pierwsze w historii oficjalne starcie Górnika z Pogonią zakończyło się remisem 3:3.
Rosły napastnik zgromadził w sumie dwanaście bramek, dokładając do tego siedem asyst. Jego świetna postawa na ligowych boiskach poskutkowała transferem do Legii Warszawa. Wiosną w buty bramkostrzelnego zawodnika starają się wejść Karol Noiszewski oraz Stanisław Gieroba. Dwa gole Noiszewskiego okazały się bezcenne dla Pogoni w ostatnim meczu z Polonią Warszawa zakończonym wygraną beniaminka 3:2. Z kolei 18-letni wychowanek BKS-u Lublin wypożyczony do Pogoni z Legii Warszawa, błysnął formą w starciu z Polonią Bytom i dwukrotnie wpisał się na listę strzelców, zapewniając swojej ekipie wygraną. Ważną postacią ofensywy drużyny z Mazowsza jest także Mateusz Szczepaniak, który w trwających rozgrywkach zapisał na swoim koncie sześć bramek i jedną asystę. Po 25 z 34 kolejek zespół z Grodziska Mazowieckiego plasuje się na trzecim miejscu w tabeli ze stratą jednego punktu do strefy gwarantującej awans.
Najbliższe spotkanie w Łęcznej będzie miało duże znaczenie dla Górników, którzy walczą o pozostanie na zapleczu PKO BP Ekstraklasy. W przypadku zwycięstwa zielono-czarni zrównają się w ligowej tabeli z zajmującą pierwsze bezpieczne miejsce Stalą Mielec. O tym, czy zespół Jurija Szatałowa wywalczy niezwykle cenny komplet punktów przekonamy się już 20 marca. Pierwszy gwizdek w starciu Górnika z Pogonią wybrzmi o 20:30. Transmisja spotkania będzie dostępna na stronie internetowej oraz w aplikacji mobilnej TVP Sport.


