Archiwum

W grze musi być trochę muzyki

Na konferencji prasowej przed okresem przygotowawczym do drugiej części sezonu z dziennikarzami spotkali się prezes Artur Kapelko i trenerzy Franciszek Smuda oraz Dariusz Marzec, który dołączył do sztabu szkoleniowego.

Prezes Artur Kapelko złożył wszystkim obecnym życzenia noworoczne, a następnie zapowiedział, co czeka Górnika w rundzie wiosennej. – Jak państwo wiecie, przed nami runda pełna emocji. Będziemy się starali do niej jak najlepiej przygotować, aby Lubelszczyznę godnie i jak najdłużej reprezentować w Ekstraklasie – powiedział.

W dalszej części konferencji na pytania odpowiadał trener Franciszek Smuda. Uwaga dziennikarzy koncentrowała się na kwestiach kadrowych. Nowy szkoleniowiec Górnika jeszcze raz podkreślił, że w trwającym oknie transferowym liczyć się będzie wyłącznie jakość potencjalnych nabytków. – Nie mamy czasu na testowanie. Musimy szukać zawodników już przygotowanych do gry w Ekstraklasie. To muszą być wzmocnienia zespołu, a nie uzupełnienia – mówił. Poza tym wyjaśnił, że obszarem najpilniej wymagającym posiłków jest środek pola.

Trener zadeklarował, że wszyscy zawodnicy mają u niego czyste konto i żadne decyzje personalne nie zapadły. – Nigdy nie przychodziłem do klubu, mówiąc: „Ty odchodzisz”. Każdy ma czystą kartę i teraz przez ten miesiąc zobaczę, z których zawodników będę naprawdę korzystać, a którzy muszą jeszcze trochę poczekać czy nawet grać w drugiej drużynie. Tacy mogą być, ale nie powiem kto, bo najpierw wszyscy mają szansę się pokazać – wytłumaczył.

Ponadto Franciszek Smuda uchylił rąbka tajemnicy, jeśli chodzi o plan przygotowań. – Zależy mi na bardzo dobrej wytrzymałości ogólnej, bo to jest podstawa. Wiem, że są różne koncepcje trenerów na ten temat, ale ja mam swoje zdanie i powiem, że jeszcze nigdy nie miałem zespołu, w którym w drugiej połowie sezonu łapałyby kogoś skurcze. Dziewięćdziesiąt czy sto dwadzieścia minut – z tym nigdy nie było u mnie problemu – przekonywał. Czasu nie ma wiele, bo raptem cztery tygodnie, ale na szczęście pracy nad kondycją nie trzeba zaczynać od podstaw. – Muszę powiedzieć, że tak, jak widziałem w ostatnim meczu, większość zawodników była dobrze wybiegana. Jeśli to podtrzymali w czasie przerwy świątecznej, to nie będzie dużego problemu.

Zapytany o styl gry, jaki zaplanował dla Górnika, Franciszek Smuda odwołał się do swoich poprzednich zespołów. – Jak pamiętacie, zawsze podoba mi się drużyna, która gra w piłkę i przyciąga kibica. Nie kopanina i wybijanie na oślep, w tej grze musi być trochę muzyki – mówił.

Konferencja była też okazją do przedstawienia nowego członka sztabu szkoleniowego, Dariusza Marca. Będzie on pełnić funkcję asystenta trenera. – Przyszedłem tutaj do konkretnej, ciężkiej pracy, jaką powierzy mi trener Smuda. Cel mamy jeden, żeby Górnik był mocny. Nie mówimy o utrzymaniu, bo to jest normalne dla nas, że po to przyszliśmy, aby utrzymanie było i żeby dalej, z roku na rok, piąć się w tabeli – przedstawił się nowy pracownik klubu.