Archiwum

“Trzeba dodać gazu”. Górnik Łęczna przed kluczowymi meczami

Trzeci sezon Górnika Łęczna w Ekstraklasie powoli zmierza do mety. Przed nami najważniejsze mecze w tym roku. W spotkaniach z Zagłębiem Lubin i Ruchem Chorzów rozstrzygnie się kwestia utrzymania Górnika w gronie najlepszych drużyn w kraju.

Grzegorz Bonin w jednym z wywiadów podkreślił: – Najważniejsze, że cały czas wszystko jest w naszych rękach. Trudno się z tym nie zgodzić. Nasi zawodnicy mają punkt przewagi nad strefą spadkową i tylko od wyników naszego zespołu zależy kwestia utrzymania w Ekstraklasie.

W sobotę Górnik Łęczna zagra po raz ostatni w tym sezonie rozgrywkowym na Arenie Lublin, na którą przeprowadził się z powodów biznesowych. (red. Nie ma jeszcze decyzji odnośnie miejsca rozgrywania spotkań w przyszłym sezonie.) Jak to w życiu bywa, za nami trudniejsze momenty, ale także rekordy frekwencyjne. Mieliśmy cięższe chwile podczas meczów z Termaliką czy Piastem, ale było także wiele radości po meczach z Legią, Lechem, Wisłą czy Cracovią. To właśnie spotkania z tymi drużynami przyciągnęły największe ilości kibiców.

Po spotkaniu z Cracovią trener Franciszek Smuda na konferencji prasowej powiedział wprost: – Druga połowa dzisiejszego meczu nie jednego jeszcze przyciągnie na trybuny na ostatnie spotkanie z Zagłębie Lubin. Będziemy starali się rozegrać jeszcze lepszy mecz. Już teraz zapraszam kibiców, bo widzę, że z meczu na mecz drużyna przyciąga ich coraz więcej. Ale tylko wtedy będziemy ich przyciągać, jeżeli będziemy grali tak atrakcyjnie jak dzisiaj w drugiej połowie, bo wtedy kibice wiedzą, że zespół daje z siebie wszystko i gra ładną dla oka piłkę.

Miniony sezon to także wzrost po stronie przychodów. Atrakcyjna gra podopiecznych trenera Franciszka Smudy pobudziła nie tylko kibiców, ale także naszych partnerów biznesowych, którzy jasno deklarują chęć współpracy na przyszłość. Klub pozyskał w minionym sezonie kilku dużych partnerów. Grupa Azoty Zakłady Azotowe “Puławy” i Urząd Marszałkowski Województwa Lubelskiego zasiadają w gronie największych partnerów finansowych klubu, będąc zaraz po LW BOGDANKA SA najhojniejszymi sponsorami. W procesie licencyjnym i na łamach lubelskich mediów prezes LW Bogdanka SA Krzysztof Szlaga zadeklarował chęć współpracy z klubem w kolejnym sezonie rozgrywkowym.

-To bardzo ważne dla klubu z punktu widzenia planowania przyszłości oraz dla zawodników, którzy również chcą wiedzieć na czym stoją– mówi nowy członek zarządu Veljko Nikitović.

Dobrą wiadomością jest także to, że jedna z umów sponsorskich w przypadku utrzymania w Ekstraklasie gwarantuje klubowi dodatkowe środki za pozostanie w gronie najlepszych drużyn w kraju.

-W tym roku zrobiliśmy duży krok do przodu pod względem przychodów. Cieszymy się, że sponsorzy nam ufają w coraz większym stopniu– mówi prezes Artur Kapelko.

Trener Franciszek Smuda podkreśla, że jego zawodnicy walczą na sto procent, a ludziom coraz bardziej podoba się styl gry: -Kiedy przychodziłem do Górnika wiedziałem, że jest małym klubem i  dysponuje skromnym budżetem. Nasi zawodnicy pomimo zaległości, dają z siebie wszystko na boisku. Odkąd tutaj pracuję spotkałem wielu życzliwych ludzi, którzy powoli przekonują się do drużyny.

Po czym dodał w swoim stylu: –Przed nami dużo pracy, najpierw sportowej na boisku, a potem organizacyjnej, ale lubię takie wyzwania. Klub rozwija się swoim tempem, ale jak chcemy o coś walczyć to trzeba dodać gazu.

W zeszłym sezonie udało się wytransferować do Jagiellonii Białystok Fedora Cernycha, a w tym roku inne kluby także interesują się zawodnikami Górnika Łęczna. Środki z transferów są istotnym elementem wzmacniającym płynność każdego klubu.

-Czasami ciężko jest zachować płynność finansową, ale każdego dnia o to walczymy. Nie wszystkie środki od razu do nas spływają. Tym bardziej cieszy fakt, że naszymi zawodnikami interesują się inne, także zachodnie kluby– mówi prezes Artur Kapelko.

-Piłkarze mają zaległości na poziomie 1,5 pensji, ale to tylko do wtorku, ponieważ wtedy spłynie do nich kolejna transza z wynagrodzeń. Chcemy, żeby piłkarze mogli w tych dniach skupić się na walce na boisku – dodaje członek zarządu Veljko Nikitović.

Widać, że wiosną zespół prowadzony przez trenera Franciszka Smudę pobudził nie tylko widownię, ale także otoczenie biznesowe klubu. Kwestia utrzymania dalej pozostaje otwarta i wracając do słów Grzegorza Bonina, cały czas wszystko jest w naszych rękach.

-Cieszymy, że od przyjścia trenera Franciszka Smudy spływa do nas wiele dobrych słów i konkretnych deklaracji. To nasz trzeci sezon w Ekstraklasie i robimy wszystko, żeby nie był ostatni. W poprzednich latach wykonaliśmy dużo pracy, żeby być tu gdzie jesteśmy. Każdy chciałby się bić o wyższe cele, ale nie od razu Kraków zbudowano. Wiele klubów chciałoby być na miejscu Górnika w Ekstraklasie. Gonimy najlepszych jak potrafimy, przed nami dużo pracy. Małymi krokami zmierzamy do przodu – kończy prezes Kapelko.

Zawodnicy Górnika zagrają z Zagłębiem Lubin w najbliższą sobotę 28 maja o godzinie 18:00. Przed dwiema ostatnimi kolejkami nasza drużyna zajmuje 14 miejsce w tabeli z dorobkiem 21 punktów i przewagą jednego oczka nad zajmującą 15 pozycję Arką Gdynia.