Archiwum

Stomil u siebie jeszcze nie przegrał, ale może czas to zmienić

W 7 kolejce Nice 1 Ligi podopiecznych Tomasza Kafarskiego czeka podróż do Olsztyna, gdzie zmierzą się z miejscowym Stomilem. Początek spotkania zaplanowano na godzinę 19:00 w sobotę 2 września.

Jak wygląda sytuacja obu drużyn?
Drużyna z Olsztyna zajmuje 12 miejsce w tabeli Nice 1 Ligi z dorobkiem 7 punktów.  W ostatniej kolejce olsztynianie wywieźli cenny punkt z Grudziądza. Nasi przeciwnicy po raz pierwszy zapunktowali na wyjeździe. Na swoimi stadionie Stomil grał do tej pory dwa razy i dwa razy odprawił rywali z kwitkiem.  GKS Tychy i Podbeskidzie nie wspominają miło tych wizyt.

Nasza drużna ma w tabeli 2 oczka mniej i plasuje się na 15 pozycji. Do tej pory zielono-czarni punktowali na wyjeździe raz, w Suwałkach. Wierzymy, że nasi zawodnicy strzelą pierwszą wyjazdową bramkę, która pomoże w odniesieniu pierwszego wyjazdowego zwycięstwa.

Jak było w przeszłości?
Bezpośrednich starć ligowych było jak dotąd osiem. Bilans jest po stronie zielono-czarnych, którzy
wygrali trzy spotkania. Stomil zwyciężył tylko raz i doszło do tego w ostatnim spotkaniu rozgrywanym w sezonie 2013/2014. Cztery razy zespołu dzieliły się punktami.

Na kogo zwrócić uwagę?
Najskuteczniejsi w drużynie z Olsztyna są Adrian Karankiewicz i Grzegorz Lech, obaj strzelili po dwie bramki, a ten drugi ma na koncie jeszcze trzy asysty. Trener Asensky będzie mógł skorzystać jeszcze z dwóch nowych zawodników: Milena Gamakova i Daniego Ramireza, którzy niedawno dołączyli do zespołu.

Czego można się spodziewać?
Zespół z Olsztyna jest bardzo groźny na własnym boisku, o czym przekonały się już Podbeskidzie i GKS Tychy. Zapewne gospodarze od początku spotkania będą chcieli pokazać, że grają u siebie i ruszą do ataku. Nasza drużyna wzmocniona doświadczonymi zawodnikami będzie musiała wykazać się dużą koncentracją od pierwszej minuty i szybko wykorzystać okazję do strzelenia bramki. Zwycięstwo jest możliwe. Stomil nie należy do niepokonanych. Udało się to chociażby Bytovii, z którą mierzyliśmy się tydzień temu. Zatem, do boju zielono-czarni!