Archiwum

S.Mosnikov: Mamy umiejętności i mocno wierzę w to, że wykonamy zadanie

Sergei Mosnikov dołączył do drużyny na początku marca. 35-krotny reprezentant Estonii zadebiutował w zielono-czarnych barwach w końcówce meczu ze Stalą Mielec, a w spotkaniu ze Stomilem wyszedł na boisko już w pierwszym składzie i strzelił pierwszą bramkę w Górniku.  Nasz 30-letni pomocnik powiedział nam o swoich pierwszych tygodniach w klubie, ostatnim meczu i potencjale zielono-czarnych.

Sergei, jesteś z nami już ponad miesiąc. Jak się czujesz w Górniku Łęczna?

Czuję się dobrze, jeżeli nie liczyć tego zremisowanego meczu, bo traktuję go jako porażkę.
Wszyscy dobrze mnie przyjęli. Dziękuję prezesowi i trenerowi za zaufanie. Przez ostatnie tygodnie wykonaliśmy bardzo dużo pracy, która powinna zaprocentować w najbliższych meczach. W klubie wszyscy są mocno zdeterminowani, żeby osiągnąć wspólny cel. Da się to odczuć na każdym kroku.

W swoim drugim meczu wybiegłeś już w podstawowym składzie i odwdzięczyłeś się bramką. Jesteś zadowolony ze swojego występu?

Bramka na pewno cieszy, ale dla nas ten remis jest jak porażka. Strata gola w 90 minucie bardzo boli i jest jak przegrana. Mecz kosztował każdego dużo sił. Szkoda, że tak to się skończyło. Jesteśmy sfrustrowani tym remisem, tym bardziej, że wyniki innych drużyn były dla nas korzystne i mogliśmy odrobić parę punktów w tabeli. Trzeba o tym już zapomnieć i przygotować się dobrze do meczu z Podbeskidziem.

Jak oceniasz naszą drużynę? W zespole spotkałeś kilku doświadczonych kolegów z przeszłości, ale są także młodsi zawodnicy, którzy stawiają pierwsze kroki w profesjonalnej piłce.

Mamy dobrych i doświadczonych zawodników z przeszłością w Ekstraklasie. Są też młodsi i utalentowani. Jestem przekonany, że stać nas na wyższe miejsce w tabeli. Mamy umiejętności i mocno wierzę w to, że razem z kolegami wykonamy zadanie. Będę dawał z siebie wszystko, żeby pomóc drużynie. Nie myślimy już o tym co było, przed nami kolejne mecze i okazje do zdobycia punktów. Musimy skupiać się na każdym kolejnym spotkaniu. Wszystko w naszych nogach i głowach.