Archiwum

Ruch Chorzów – Górnik Łęczna 2:2 (0:2)

Nasi piłkarze zremisowali z Ruchem 2:2 w niecodziennych okolicznościach. Wynik jest jednak bez znaczenia. Górnik w przyszłym sezonie nie zagra w Ekstraklasie.

Pierwszą połowę można podsumować krótko: Ruch grał, za to Górnik strzelał gole. Rywale mieli przewagę w posiadaniu, stworzyli więcej sytuacji i częściej strzelali, ale to piłkarze Franciszka Smudy byli skuteczniejsi.

Pierwszą ciekawą akcję zobaczyliśmy w 3. minucie, ale strzał głową Miłosza Przybeckiego nie był na tyle mocny, żeby sprawić kłopoty naszemu bramkarzowi. Górnik odgryzł się w 9. minucie, gdy szansę miał Bartosz Śpiączka. Strzał z woleja jednak mu nie wyszedł, napastnik nieczysto trafił w piłkę.

W 11. minucie Bartosz Nowak mocno kopnął z daleka. Wojciech Małecki wypuścił piłkę z rąk, na szczęście w okolicy nie było żadnego z rywali, który mógłby dobić. Pięć minut później Javier Hernandez zagrał świetną piłkę z głębi pola, a Bartosz Śpiączka pewnie wykorzystał sytuację jeden na jeden. Tym samym wyprowadził łęcznian na prowadzenie.

Niebiescy mogli stworzyć zagrożenie ze stałych fragmentów, bo dwukrotnie ustawiali piłkę do rzutu wolnego tuż sprzed szesnastki. W obu przypadkach swoich sił próbował Bartosz Nowak, lecz z miernym efektem, bo trafiał w mur. Tuż przed przerwą, w 43. minucie, kontrę wyprowadził Grzegorz Bonin. Po jego strzale Libor Hrdlicka odbił futbolówkę, a nadbiegający Piotr Grzelczak dobił i podwyższył rezultat.

W 51. minucie zaskakujący strzał piętą oddał Bartosz Śpiączka, jednak golkiper z Chorzowa był czujny. Po godzinie gry na murawie pojawiły się race, piłkarze na polecenie sędziego opuścili murawę i mecz został przerwany. Po wymuszonej pauzie spotkanie wznowiono, gdy na zegarze była 80. minuta. Arbiter zmuszony był doliczyć 23 minuty do drugiej połowy.

W tak nietypowych okolicznościach lepiej poradzili sobie gospodarze. W 102. minucie do siatki trafił rezerwowy Eduards Visnakovs. Na tym się nie skończyło. W 107. minucie Michał Koj strzelił po zamieszaniu w polu karnym na 2:2.

 

 

Ruch Chorzów – Górnik Łęczna 2:2 (0:2)

Eduards Visnakovs 90+12’, Michał Koj 90+17’ – Bartosz Śpiączka 16’, Piotr Grzelczak 43’

 

Ruch: Libor Hrdlicka – Martin Konczkowski, Rafał Grodzicki, Michał Helik, Michał Koj, Miłosz Trojak (87’ Eduards Visnakovs), Maciej Urbańczyk, Miłosz Przybecki (90+20’ Kamil Słoma), Bartosz Nowak (53’ Michał Walski), Łukasz Moneta, Jakub Arak.

Górnik: Wojciech Małecki – Gabriel Matei, Paweł Sasin, Gerson, Leandro, Javier Hernandez (90+9’ Grzegorz Piesio), Grzegorz Bonin, Josimar Atoche (90+19’ Dariusz Jarecki), Szymon Drewniak (86’ Łukasz Tymiński), Piotr Grzelczak, Bartosz Śpiączka.

Żółte kartki: Gerson, Sasin.

Sędziował: Jarosław Przybył (Kluczbork).

Widzów: 5962.