Pierwsza drużyna

Remis w meczu prawdziwych mężczyzn!

21 listopada 2021 roku w niedzielmne południe w Niecieczy Górnicy zmierzyli się z miejscową Bruk-Bet Termalicą. Spotkanie zakończyło się wynikiem 1:1, a bramkę dla Górnika zdobył Lokilo.

W pierwszych minutach meczu sędzia główny spotkania zmuszony był skorzystać z VAR. W pierwszej minucie bowiem na murawę, na wysokości 25 metra przed bramką gospodarzy, padł Gąska i należało rozstrzygnąć, czy faul na naszym zawodniku zasługiwał na czerwoną kartkę. Tak też się stało i od 4 minuty graliśmy z przewagą jednego zawodnika. Do rzutu wolnego podszedł Leandro, który dobrym dośrodkowaniem szukał naszych ofensywnych zawodników w polu karnym Termalici. W porę zareagował Loska, który pewnie chwycił futbolówkę.

Dwie minuty później przy linii bocznej przewracany Mak, lecz tutaj arbiter nie doszukał się gry faul.

W 9 minucie pewnie do przodu ruszył Krykun. Niewiele brakło, by wyprzedzając defensywę Słoni znalazł się sam na sam z bramkarzem. Chwilę później nadal utrzymał się przy futbolówce, a rywale musieli uciec się do faulu, by go powstrzymać. Po rzucie wolnym w sytuacji strzeleckiej znalazł się Banaszak, ale niestety minął się z piłką minimalnie.

W 12 minucie rzut rożny mieli zawodnicy w pomarańczowych strojach, ale rozegrali go tak, że zakończył się spalonym i to Górnicy mogli spokojnie rozpocząć budowę kolejnego ataku pozycyjnego.

14 minuta to doskonała akcja Leandro, Gąski i Krykuna. Leo rozegrał piłkę z Damianem, a gdy dostał ją z powrotem zagrał do wychodzącego na pozycję Sergieja. Niestety defensorzy miejscowych połapali się w naszych zamiarach i zażegnali niebezpieczeństwo skutecznie blokując naszego skrzydłowego.

W 16 minucie pierwszy raz popularne Słonie zagrozili bramce Gostomskiego, ale ich strzał poszybował ponad poprzeczką. Chwilę później ruszyliśmy z kontrą, która zakończyła się rzutem rożnym.

W 19 minucie bardzo groźna sytuacja miała miejsce na lewym skrzydle. Głowami zderzyli się dwaj zawodnicy obu drużyn Banaszak i Grzybek. Po 4 minutowej przerwie w grze spowodowanej opatrywaniem piłkarzy, sędzia uznał, że winny zajścia był nasz napastnik, za co został upomniany żółtym kartonikiem w 23 minucie.

W 34 minucie doskonałe długie podanie poszło z defensywy prosto do Przemka Banaszaka, który chcąc dojść do opadającej piłki zdaniem sędziego faulował wychodzącego poza pole karne bramkarza gospodarzy i za to zagranie został ukarany drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartką. Od tego czasu graliśmy po dziesięciu.

Kumulacja nieszczęśliwych zdarzeń miała swój finał w 38 minucie, kiedy za faul w polu karnym gospodarze otrzymali rzut karny. Do piłki podszedł Wlazło, który uderzając w stylu Roberta Lewandowskiego nie dał szans Gostomskiemu. 1:0 dla Słoni.

W 43 minucie szansę na wyrównanie stworzyliśmy sobie po silnym płaskim dośrodkowaniu Leandro. Niestety mimo dogodnej sytuacji strzeleckiej, dobrze w bramce zachował się Loska i stan meczu nie uległ zmianie.

Do podstawowego czasu gry sędzia doliczył 6 minut, które chcieliśmy wykorzystać i doprowadzić do remisu, jednak mimo stworzenia sobie trzech dogodnych sytuacji pod bramką rywali, nie zdołaliśmy postawić na swoim i na przerwę schodziliśmy przegrywając 0:1.

To, czego nie można powiedzieć o pierwszej odsłonie meczu, to to, że brakowało w niej emocji, walki, sytuacji i fauli. Było wszystko, ale skuteczniejsza była Bruk-Bet Termalica, która wykorzystała rzut karny.

Drugą połowę spotkania rozpoczęli z dwoma zmianami w naszym składzie. W miejsce Drewniaka i Krykuna na boisku pojawili się Lokilo oraz Serrano.

W 53 minucie groźnie zrobiło się w naszym polu karnym, kiedy po dobrej akcji jednego z zawodników Bruk-Bet Termalici piłka o włos minęła słupek bramki Gostomskiego.

Pierwsze dziesięć minut tej części meczu było pod dyktando Słoni. To oni raz po raz przeprowadzali ataki i dostawali się pod naszą „szesnastkę” – na szczęście bez sukcesów.

W 58 minucie strzał zza pola karnego oddał Serrano, ale był zbyt lekki, by zaskoczył dobrze ustawionego Loskę.

Chwilę później doskonałą akcję przeprowadził Gąska z Makiem. Ten ostatni wpadł w pole karne i tylko nieznacznie szybszy bramkarz gospodarzy zdołał uchronić swoją drużynę od utraty gola.

W 60 minucie trener Kamil Kiereś dokonał kolejnej podwójnej zmiany. Na boisku pojawili się Wojciechowski oraz Dziwniel, którzy zastąpili Pajnowskiego i Gąskę.

W 64 nieprzepisowo powstrzymywany przez Wlazłę Lokilo pada na 20 metrze przed bramką Loski. Wlazło zobaczył za to żółty kartonik. Do piłki podszedł sam poszkodowany, ale mimo sprytnego strzału pod pomarańczowym murem, futbolówka minęła bramkę.

Minutę później kolejny strzał Zielono-czarnych na bramkę rywali, ale tym razem dobrze interweniował goalkeeper Słoni.

Na kwadrans przed końcem podstawowego czasu gry trener Kiereś dokonał ostatniej zmiany. Na boisku pojawił się Tymosiak, który zmienił Gola.

W 78 minucie padła bramka wyrównująca. Indywidualną akcją popisał się Lokilo, który poprowadził futbolówkę wzdłuż pola karnego dwukrotnie myląc rywali, że będzie uderzał, kiedy jednak się już na to zdecydował, padła przepiękna bramka! Technicznie uderzona piłka trafiła w samo okienko. Bramkarz był bez szans. 1:1.

81 minuta to dwa strzały, najpierw Maka, następnie Tymosiaka. Pierwszy zablokowany, drugi wyłapał bramkarz gospodarzy.

Mimo jeszcze kilku szarż Górników, wynik nie uległ zmianie, a w ostatniej akcji doskonała postawa Szcześniaka w defensywie zażegnała niebezpieczną akcję i mecz zakończył się remisem.

Bruk-Bet Termalica – Górnik Łęczna 1:1

Bramki: Piotr Wlazło 38′ (rz. k.) – Jason Lokilo 77′

Bruk-Bet Termalica: Tomasz Loska – Mateusz Grzybek (23′ Bartłomiej Kukułowicz), Nemanja Tekijaški, Wiktor Biedrzycki, Marcin Wasielewski (83′ Marcin Grabowski), Muris Mešanović (67′ Michal Hubínek), Samuel Štefánik, Piotr Wlazło, Sebastian Bonecki (83′ Martin Zeman), Roman Gergel (46′ Artem Putiwcew) – Kacper Śpiewak.

Górnik Łęczna: Maciej Gostomski – Kryspin Szcześniak, Tomasz Midzierski, Kamil Pajnowski (60′ Daniel Dziwniel), Leândro, Michał Mak, Szymon Drewniak (46′ Álex Serrano), Janusz Gol (74′ Tomasz Tymosiak), Damian Gąska (60′ Paweł Wojciechowski), Serhij Krykun (46′ Jason Lokilo) – Przemysław Banaszak.

Żółte kartki: Wlazło, Kukułowicz – Banaszak

Czerwone kartki: Nemanja Tekijaški (4′ za faul taktyczny) – Przemysław Banaszak (34′ za drugą żółtą)