Archiwum

Relacja z obozu: Dzień 7 – “Strzelba” i taktyka

Siódmego dnia piłkarze Górnika odbyli dwie jednostki treningowe. Pierwsze zajęcia były skupione na umiejętnościach strzeleckich, a drugie zostały poświęcone na doskonalenie elementów taktycznych.
Zapraszamy na rozmowę z Pawłem Sasinem, który opowiedział nam o minionym dniu, o tym dlaczego skarbnik miał pełne ręce roboty oraz o rywalizacji z Gabrielem Matei i o tym jak się mieszka z Grzegorzem Boninem.

-Pogoda już od 3-4 dni jest bardzo dobra. Nie ma wiatru i to jest dla nas najważniejsze. Rano odbyliśmy jednostkę treningową strzelecką, a po południu mieliśmy grę, w której doskonaliliśmy elementy taktyczne – podsumował dzień Paweł Sasin.

Poranny trening rozpoczęła dłuższa gra w popularnego “dziadka”, a Paweł zdradził nam kulisy tej gry w Górniku.

-Rano pograliśmy trochę w dziadka. Oczywiście były takie małe niuanse, jak popularne “siatki”, ale nie będę zdradzał nazwisk, bo może trener będzie oglądał i wyciągnie wnioski. (śmiech) Mamy swój wewnętrzny “dziadkowy’ regulamin i zawsze skarbnik drużyny ma po takiej grze pełne ręce roboty– opowiada Paweł.

[Zobacz galerię z 7 dnia zgrupowania.]

Pierwszy trening zakończył się tradycyjnie już 3 seriami rzutów wolnych. Tym razem górą byli bramkarze, ale nie przeszkodziło to Javiemu Hernandezowi w pięknym trafieniu.

Przed obozem do zespołu dołączył nowy zawodnik – Gabriel Matei. Paweł zapowiedział ostrą rywalizację i zadeklarował, że da z siebie wszystko.

-Przyszedł do nas nowy obrońca – Gabriel Matei. Rywalizacja powoduje to, że umiejętności się podnoszą, a wtedy drużyna na tym skorzysta. Mam nadzieję, że tak będzie i w tym przypadku.  Znam swoje umiejętności i w nie wierzę. Nigdy się nie poddaję i walczę do końca i tak będzie, i tym razem – mówi Paweł o rywalizacji z nowym prawym obrońcą Górnika.

Także i na obozie w Oropesa del Mar Paweł dzieli pokój razem z Grzegorzem Boninem i mówi, że z naszym kapitanem mieszka się bardzo dobrze, ale czasami po prostu zakładają słuchawki i oglądają filmy.

-Z Grzegorzem mieszkamy w jednym pokoju na każdym zgrupowaniu od początku, od kiedy jesteśmy w Górniku. Myślę, że Grzegorz to potwierdzi, że nasza współpraca w pokoju układa się wzorowo.  Każdy wie za co odpowiada.  Jak się zdarzały dłuższe wyjazdy, to nie mieliśmy do siebie zastrzeżeń. A nawet jeśli to wtedy zakładamy słuchawki i oglądamy filmy – mówi z uśmiechem Paweł Sasin.