Archiwum

Relacja z obozu: Dzień 3 – Z piłką na boisku

Trzeci dzień obozu minął bardzo szybko naszym zawodnikom. Zgodnie z wczorajszymi słowami Grzegorza Bonina i zapowiedziami trenera Franciszka Smudy odbyły się dwie jednostki treningowe na naturalnym boisku.

-Mieliśmy dwa treningi na boisku. W pierwszym był akcent strzelecki i  małe intensywne gry 3 na 2. Na drugim była większa gra, podczas której realizowaliśmy założenia taktyczne, które trener nam nakreślił –podsumował dzień Aleksander Komor.

Na przedpołudniowych zajęciach sztab podzielił zespół na dwie grupy. W głównej części treningu jedna drużyna miała małe gry “3 na 2”, a druga w tym momencie wykonywała ćwiczenia strzeleckie. Po pewnym czasie nastąpiła zmiana grup i Ci pierwsi przeszli do ćwiczeń strzeleckich, a drudzy do gry “3 na 2”.

[Zobacz galerię z trzeciego dnia zgrupowania w Oropesa del Mar.]

W tym czasie cały czas wokół boiska biegali Gerson i Gabriel Matei, którzy nadrabiali zaległości biegowe z obozu w Uniejowie. Trener żartobliwie stwierdził, że nic się nie ukryje i każdy swoje musi wybiegać.

Jak powiedział Komor popołudniowe zajęcia w głównej mierze opierały się na dużej grze. Trener Franciszek Smuda ogłosił składy, a jego asystenci przeprowadzili rozgrzewkę tak, żeby optymalnie przygotować zespół do głównej części treningu.

Gra była bardzo wyrównana, ale to pomarańczowi wyszli z niej zwycięsko, dzięki bramkom Alka Komora i Bartka Śpiączki.  Jednak nie to było najważniejsze, a realizacja założeń taktycznych, które co jakiś czas przekazywał trener przerywając grę.

-Było ciężko, bo ma być ciężko. Na pewno to zaprocentuje w lidze. Jestem o tym przekonany – odniósł się do intensywności zajęć Komor.

Na koniec dnia zapytaliśmy Alka czy jako młody chłopak trenujący w lubelskim Widoku u trenera Tomasza Bieleckiego (pierwszy trener Alka) myślał o tym, że któregoś dnia trafi do Górnika występującego w ekstraklasie.

-Życie pisze różne scenariusze. Miałem to szczęście, że trafiałem na trenerów, którzy mnie ciągnęli w górę. Taki był też trener Bielecki i  on też się przyczynił do tego, że jestem w Górniku – powiedział krótko Komor o swoich początkach.

Po czym dodał jeszcze, że bardzo ważną cechą jest cierpliwość oraz praca nad sobą tak, żeby można było wykorzystać pojawiające się okazje.

– Młodzi muszą być cierpliwi i gotowi, żeby wykorzystać swoją szansę. Prędzej czy później jak się bardzo tego chce to taką szanse się dostaje – zakończył Alek.

Na zakończenie dnia kolega z pokoju Alka – Wojtek Małecki przypomniał wszystkim o dniu Dziadka i złożył z tej okazji wszystkim dziadkom najzdrowsze życzenia.