Archiwum

Piast Gliwice – Górnik Łęczna 3:3 (3:1)

W dramatycznych okolicznościach Górnik zremisował w 8. kolejce z Piastem Gliwice. Gola na wagę jednego punktu zdobył debiutujący Javier Hernandez w ostatniej akcji meczu.

Mecz rozpoczął się dla nas najgorzej, jak tylko mógł. Minęło zaledwie kilkadziesiąt sekund zanim nasz były zawodnik Patrik Mraz posłał dośrodkowanie w pole karne, gdzie najwyżej wyskoczył Marcin Pietrowski i uderzeniem głową wyprowadził Piasta na prowadzenie. Łęcznianie jeszcze nie zdążyli pozbierać się po pierwszym ciosie, a już spadł na nich kolejny. W 8. minucie gliwiczanie wykonywali rzut wolny, po którym Sergiusz Prusak odbił piłkę wprost przed siebie. Napastnik Piasta dopadłby do niej, ale wcześniej Paweł Sasin go przewrócił, zmuszając sędziego do podyktowania rzutu karnego. Do jedenastki podszedł kapitan gospodarzy Radosław Murawski i pewnym strzałem podwyższył ich prowadzenie.

Dopiero w 13. minucie obejrzeliśmy groźną sytuację po drugiej stronie boiska. Była ona efektem potężnego strzału Grzegorza Piesia z rzutu wolnego, który sprawił spore problemy interweniującemu bramkarzowi. Piast nie pozostawał dłużny, a jego ataki nadchodziły przede wszystkim z lewego skrzydła – dobrze dośrodkowywali stamtąd Michał Masłowski i Patrik Mraz, lecz w obu sytuacjach ich partnerzy nie doszli na pozycje. Ale gdy w 25. minucie słowacki wahadłowy dorzucił ze stojącej piłki, a Sergiusz Prusak pomylił się z wyjściem z linii, to Maciej Jankowski sięgnął już futbolówki i strzelił trzeciego gola dla swojego zespołu.

Przy tak dużej stracie łęcznianie nie mieli już nic do stracenia i paradoksalnie to właśnie wtedy doszli do głosu. Ostatni kwadrans pierwszej połowy wyglądał znacznie lepiej w ich wykonaniu, czego podsumowaniem była sytuacja z 32. minuty. Wtedy Grzegorz Piesio zdecydował się na strzał zza szesnastki i trafił tuż przy słupku, dając nam bramkę na 1:3.

Początek drugiej części gry również wyglądał nieźle w wykonaniu łęcznian. W 47. minucie Gerson strzelił głową w kierunku bliższego słupka, a Rusov odbił końcówkami palców. W 60. minucie Grzegorz Piesio sprytnie zagrał do Bartosza Śpiączka, który natychmiast wgrał piłkę w pole karne. Niestety nie było tam nikogo, kto zakończyłby akcję. Skoro nie wyszło kombinacyjnie, to w 67. minucie Szymon Drewniak spróbował strzelić z daleka. Uderzenie było celne, ale nie mogło zagrozić golkiperowi Piasta. Na dziesięć minut przed końcem Grzegorz Bonin dobrze dośrodkował w kierunku Bartosza Śpiączki, a ten strzelił głową, jednak nie zdołał skierować piłki w światło bramki.

Gospodarze kończyli mecz w osłabieniu, po tym jak czerwoną kartkę obejrzał Michał Masłowski. Zielono-czarni wykorzystali to najlepiej jak potrafili. Bohaterem okazał się debiutujący Javier Hernandez, który pojawił się na boisku w drugiej połowie. W 90. minucie otrzymał piłkę w polu karnym, sprytnie oszukał bramkarza i wpakował piłkę do siatki. Wtedy Górnicy rzucili do ataku wszystkie siły, w polu karnym rywali był nawet Sergiusz Prusak. Była czwarta minuta doliczonego czasu kiedy Javier Hernandez huknął z rogu pola karnego i ustalił wynik na 3:3! Sędzia natychmiast zakończył spotkanie. Co za końcówka, co za powrót Górnika!

 

 

Piast Gliwice – Górnik Łęczna 3:3 (3:1)

Pietrowski 2’, Murawski 9’ (k), Jankowski 25’ – Piesio 32’, Hernandez 90’, 90+4’

Piast: Dobrivoj Rusov – Tomasz Mokwa (90+2’ Aleksandar Sedlar), Hebert Silva Santos, Uros Korun, Marcin Pietrowski, Patrik Mraz, Radosław Murawski, Michał Masłowski, Martin Bukata, Bartosz Szeliga (70’ Sasa Zivec), Maciej Jankowski (73’ Josip Barisić)

Górnik: Sergiusz Prusak – Paweł Sasin, Radosław Pruchnik (46’ Javier Hernandez), Gerson, Leandro, Szymon Drewniak, Maciej Szmatiuk, Grzegorz Bonin, Adam Dźwigała (65’ Krzysztof Danielewicz), Grzegorz Piesio (75’ Przemysław Pitry), Bartosz Śpiączka

Żółte kartki: Masłowski (2x) – Sasin, Bonin

Czerwona kartka: Masłowski 82’

Sędziował: Tomasz Musiał (Kraków)

Widzów: 4528