Archiwum

Nie rezygnujemy z marzeń. Górnik Łęczna podsumował występy w Ekstraklasie

Na środowej konferencji prasowej z dziennikarzami w celu podsumowania minionego sezonu i trzech lat w Ekstraklasie spotkał się zarząd klubu. Spotkanie rozpoczął prezes Artur Kapelko:

-Niestety ostatnia kolejka rozgrywek przyniosła dla nas wszystkich rozczarowujące rozstrzygnięcia. Brakuje mi słów, żeby opisać te emocje, które nam towarzyszą. Dzisiaj musimy przełknąć gorycz porażki. Byliśmy o krok o realizacji celu, jakim było utrzymanie Ekstraklasy dla Lubelszczyzny. Do jego osiągnięcia zabrakło niewiele, bo tylko jednego punktu.

-To dla mnie trudny czas, bo awansowałem do Ekstraklasy jeszcze jako piłkarz. Teraz zabrakło niewiele. To na pewno boli, ale nie poddajemy się. Obudziliśmy się w nowej rzeczywistości, ale nie rezygnujemy z naszych marzeń – dodał Veljko Nikiović.

Na przestrzeni lat klub rozwinął się pod względem finansowym. Z roku na rok generował wyższe przychody, nie tylko dzięki środkom ze spółki Ekstraklasa SA. Do klubu dołączyło wielu prestiżowych partnerów. Udało się powrócić do współpracy z Perłą – Browary Lubelskie. W ostatnim sezonie grono naszych sponsorów zaszczycili swoją obecnością m.in. Grupa Azoty – Zakłady Azotowe Puławy, Urząd Marszałkowski Województwa Lubelskiego, STS czy też marki BLACK i 4MOVE.

– W minionym sezonie udało nam się zwiększyć przychody z tytułu umów sponsorskich (poza LW i ESA) o 195 % w porównaniu do sezonu 2015/2016. To trzykrotnie więcej niż przed rokiem – powiedział prezes Artur Kapelko.

Mimo niższej średniej frekwencji udało się wypracować wyższy o 11% przychód ze sprzedaży biletów i karnetów. W minionym sezonie mecze rozgrywane na Arenie Lublin zgromadziły łącznie 65 664 osoby, co dało średnią 3648 widzów na spotkanie. Największą popularnością cieszyły się potyczki z Legią Warszawa (9248), Lechem Poznań (7078), Wisłą Kraków (5903) czy Zagłębiem Lubin (5395). W ubiegłym sezonie po raz pierwszy na meczach Górnika pojawiło się 28 086 kibiców.

– Górnik pod wodzą trenera Franciszka Smudy starał się grać taką piłkę, która będzie się ludziom podobać i przyciągnie ich na trybuny. Myślę, że w dużym stopniu to zostało zrobione. Mieliśmy dużo nowych kibiców. Na wiosnę graliśmy bezkompromisowo, ładnie dla oka i cały czas chcieliśmy atakować. Oglądając Canal+ często można było usłyszeć, że spotkania z udziałem Górnika określano mianem meczów kolejki– powiedział Nikitović.

W najbliższych tygodniach poznamy istotne dla przyszłości klubu decyzje. Do piątku uzupełnione zostaną dokumenty licencyjne na rozgrywki pierwszej ligi. W najbliższym czasie dowiemy się także, gdzie Górnik będzie rozgrywał swoje mecze.

-Nasz dom jest w Łęcznej i tam są nasze korzenie. Każdy kto był na emigracji wie, że za domem się tęskni. Przeprowadziliśmy się z powodów biznesowych. Wpływy z tytułu umów sponsorskich wzrosły o prawie 200%. Jest to niebagatelna kwota. Rozwój finansowy klubu jest widoczny. Zauważyła to także Komisja Licencyjna. Wiadomo, że najwięcej w tej kwestii zależy od sponsorów. Piłka nożna to gra dla kibiców, która odbywa się dzięki środkom od sponsorów –powiedział prezes Artur Kapelko.

-Potrzeba jeszcze trochę czasu, ale na pewno kibice dowiedzą się o tym jako pierwsi – dodał Veljko Nikitović.

Jak wiadomo 30 czerwca kończy się umowa z naszym sponsorem strategicznym LW BOGDANKA SA.

-Cieszymy się z deklaracji pana prezesa Krzysztofa Szlagi, który zadeklarował, że kopalnia będzie z klubem na dobre i na złe. To daje nam nadzieję. Szczegóły dotyczące umowy sponsorskiej są w trakcie negocjacji. Jesteśmy umówieni, że do końca czerwca chcemy zamknąć temat umowy – odniósł się do negocjacji prezes Kapelko.

-To nas bardzo cieszy, bo to znaczy, że mamy fajnego sponsora, który dalej chce finansować klub, żeby walczył o jak najwyższe cele zarówno jeżeli chodzi o pierwszą drużynę jak i akademię – uzupełnił Veljko Nikitović.

Wraz z nową umową z kopalnią poznamy odpowiedzi na najbardziej nurtujące pytania odnośnie trenera i drużyny.

– Umowa trenera jest ważna do 30 czerwca. Jesteśmy po wstępnych rozmowach. Trener Franciszek Smuda złożył deklarację, że chciałby dalej pracować w Górniku Łęczna. My również wyrażamy taką wolę. Jednak na chwilę obecną nie mamy pewności czy będziemy w stanie, w tych nowych okolicznościach, spełnić jego wymagania co do jakości pracy, współpracowników i zawodników – dodał prezes Kapelko.

– Treningi zaczynamy 23 czerwca. Będziemy chcieli zachować trzon zespołu. Na pewno z niektórymi się pożegnamy, a niektórym zaproponujemy przedłużenie umów. Mamy dwa tygodnie więcej na budowę zespołu, bo Nice 1 liga rusza pod koniec lipca. Trzeba zbudować drużynę, która będzie grała w tej lidze fajną piłkę i przede wszystkim będzie wygrywała -powiedział Veljko Nikitović.

– Specyficzna sytuacja jest z dwoma piłkarzami, którym wcześniej zaproponowaliśmy przedłużenie kontraktów, a którzy doznali ostatnio kontuzji. Zaproponujemy Przemkowi Pitremu i Maćkowi Szmatiukowi przedłużenie umów, oczywiście na takich warunkach na jakie będzie nas stać. Nie chcemy zostawiać ich samych w tej sytuacji – dodał prezes Kapelko.

Na koniec Veljko Nikitović odniósł się do wpisu na twitterze prezesa PZPN Zbigniewa Bońka, który życzył Górnikowi szybkiego powrotu do grona najlepszych:

– Cieszymy się, że mamy wsparcie prezesa Bońka, który życzy nam szybkiego powrotu do Ekstraklasy.