Archiwum

Najważniejszy mecz sezonu

Na ostatniej prostej ligowych zmagań naszą drużynę czeka mecz wyjazdowy ze zdegradowanym już Ruchem Chorzów. Górnik potrzebuje punktów, żeby mieć szansę na utrzymanie. Wszystkie spotkania grupy spadkowej rozpoczną się równolegle – w piątek o 20:30.

Jak wygląda sytuacja obu drużyn?

Doszło do tego, czego wszyscy w obozie Górnika starali się uniknąć – po raz kolejny będziemy walczyć o ligowy byt dopiero w ostatniej kolejce sezonu. Łęcznianie są na piętnastym miejscu, co niestety oznacza, że nie wszystko zależy od nich. Musimy śledzić rozstrzygnięcia z Lubina, gdzie będąca nad nami Arka zagra z Zagłębiem. Miejmy nadzieję, że Miedziowi zagrają z równie dużą determinacją, co przeciwko nam. Natomiast Ruch, po remisie w ostatniej kolejce, okazał się pierwszym spadkowiczem, bez szans na pozostanie w lidze.

Jak było w przeszłości?

W tym sezonie to chorzowianie byli lepsi w bezpośredniej rywalizacji z naszym zespołem. W rundzie jesiennej przegraliśmy 1:2 w nieszczęśliwych okolicznościach, po golu Mariusza Stępińskiego w ostatniej minucie gry. Z kolei o rewanżu chcielibyśmy już nie pamiętać, gdyż na Arenie Lubin było 0:4 dla 14-krotnych mistrzów kraju. Warto dodać, że na siedem starć między tymi ekipami, jeszcze ani razu nie było podziału punktów.

Na kogo zwrócić uwagę?

Najlepszym snajperem Ruchu jest Jarosław Niezgoda. Ma na koncie dziesięć trafień, w tym z Górnikiem. Co ciekawe ten młody zawodnik rozegrał w swojej karierze wiele meczów przeciwko zielono-czarnym, tyle że na szczeblu młodzieżowym, kiedy występował jeszcze w Wiśle Puławy. Jeśli chodzi o Górników, to trudno wskazywać kogoś indywidualnie. Do spełnienia marzeń o dalszej grze w Ekstraklasie potrzeba będzie równego wysiłku ze strony wszystkich piłkarzy. Tego dnia kluczem do zwycięstwa będzie drużyna.

Czego można się spodziewać?

Są dwa scenariusze dające utrzymanie Górnikowi. Zostaniemy w lidze, jeśli zwyciężymy, a w równoległym spotkaniu Arka nie da rady pokonać Zagłębia. Natomiast nawet przy remisie graczy Franciszka Smudy nie wszystko będzie stracone, tylko wtedy gdynianie musieliby bezwarunkowo przegrać.

Do rozegrania został finał sezonu, ostatnie dziewięćdziesiąt minut boiskowej walki, które rozstrzygną o losie drużyny. Niezależnie od tego, jak ułoży się mecz naszych rywali, ze swojej strony musimy wyjść na murawę, pokazać się z jak najlepszej strony i zrobić wszystko, żeby zwyciężyć. Udawało się w poprzednich sezonach, oby tak samo było i tym razem. Trzymajmy kciuki, naprzód Górnik!