Archiwum

Łukasz Wiśniowski i Kuba Polkowski spotkali się ze studentami UMCS

W piątek (27 października) na Wydziale Politologii Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej odbyło się spotkanie z dziennikarzami sportowymi, znanymi głównie z kanału Łączy Nas Piłka – Łukaszem Wiśniowskim i Kubą Polkowskim. Zorganizowane zostało przez Górnik Łęczna przy współpracy ze Studenckim Kołem Dziennikarskim UMCS.

Wydarzenie cieszyło się sporym zainteresowaniem. W Auli imienia Ignacego Daszyńskiego zjawiło się wiele osób chcących bliżej poznać sylwetki Łukasza i Kuby. I chyba to się udało, ponieważ całość trwała około dwóch godzin. W tym czasie dziennikarze odpowiadali na liczne pytania ze strony prowadzących spotkanie, po czym przyszedł czas na pytania ze strony publiczności.

Oprócz rozmowy nasi goście zostali postawieni przed kilkoma ciężkimi zadaniami. Pierwsze z nich polegało na odgadnięciu składu drużyny, który zagrał w wylosowanym przez panów meczu. Do trafienia były spotkania reprezentacji Polski lub międzynarodowe rozgrywki klubowe (Liga Mistrzów i Liga Europy/Puchar UEFA). Było to nawiązanie do programu na kanale Łączy Nas Piłka, w którym “Wiśnia” przepytuje piłkarzy ze znajomości wyjściowych jedenastek. Kolejną zabawą była nieco uszczuplona wersja “Milionerów”. Przed chłopakami było do pokonania siedem pytań. Nie bez kłopotów, ale koniec końców udało im się wygrać główną nagrodę, którą co prawda milion nie był, ale Łukasz i Kuba z pewnością byli nią mile zaskoczeni (“Delicje” o smaku wiśniowym dla “Wiśni” i sok “Kubuś” dla Kuby Polkowskiego).

-Nie studiowałem dziennikarstwa, ale to w kontekście tego zawodu nie jest aż tak istotne, co się studiuje. Różne drogi prowadzą do tego, żeby robić to, co się chce. Moja rada: Jeśli chcesz pracować słowem, to musisz mieć dobre narzędzie do tego. Żeby rozwijać narzędzie języka mówionego czy pisanego, trzeba dużo czytać. To jest zawsze taka jedna podstawowa rzecz, którą mówię. Druga to, że trzeba “zasuwać” jak najwięcej, nawet jeśli się nie ma w danym momencie żadnych korzyści finansowych z tego. To jest moim zdaniem klucz do tego, żeby coś po prostu w tym zawodzie zdziałać. My uwielbiamy spotkania ze studentami. To takie najbardziej cenne doświadczenie w stykaniu się z ludźmi, bo nagle się okazuje, że jest ktoś, kto chce się czegoś od ciebie dowiedzieć i możesz się z tym człowiekiem spotkać twarzą w twarz. Mi się to naprawdę bardzo podoba. Muszę powiedzieć szczerze, że to chyba było najluźniejsze takie studenckie spotkanie, na jakim byłem. Też fantastyczne przygotowanie merytoryczne prowadzących – nie ukrywam, że było tutaj bardzo ważne, bo było wiele rzeczy takich, które dotyczyły nas bezpośrednio, więc od razu jest jakoś tak inaczej i mogliśmy sobie na dużo więcej pozwolić. Nie było jakichś sztywnych ram. To, że byliśmy razem z Kubą, to też nas wzajemnie luzuje i relaksuje. Szczerze powiem, absolutnie się nikomu nie podlizując – chyba najlepsze, najfajniejsze i najśmieszniejsze spotkanie – powiedział po spotkaniu Łukasz Wiśniowski.

-Na pewno fundamentem w tym rzemiośle dziennikarskim jest pasja do piłki. To jest absolutna baza, wokół której trzeba to rozwijać. Na pewno tak, jak Łukasz powiedział – czytanie książek jest kluczowe. Też ważne jest, aby nie zamykać się na samą piłkę nożną. Fajnie mieć czasami jakieś inne odniesienia do różnych dziedzin życia. To było zawsze siłą śp. Pawła Zarzecznego. To jest też siłą myślę Mateusza Święcickiego, którego uważam też za jednego z najlepszych dziennikarzy sportowych młodego pokolenia. Trzeba dużo czytać, oglądać dużo piłki i wyciągać wnioski. No i być na pewno pracowitym, bo to jest klucz do tego, ażeby się przebić w tym zawodzie, który jest o tyle trudny, że tych miejsc w dziennikarstwie sportowym jest, jak to Krzysiek Stanowski powiedział kiedyś: “Mniej niż w PKS-ie do Żyrardowa z Warszawy”. Lubimy razem z Łukaszem występować w duecie. Dużo czasu spędzamy razem, to taka relacja koleżeńska czy przyjacielska, bardziej niż pracownicza. To na pewno nas luzuje i wzajemnie nakręca. Mam też porównanie z innymi spotkaniami, na których gościliśmy. Muszę nieskromnie powiedzieć, że byliście najlepsi. Fantastycznie przygotowani, do tego jakieś urozmaicenie w postaci konkursów. Ja się bawiłem świetnie i oby jak najwięcej takich spotkań – skomentował spotkanie Jakub Polkowski.

Kamil Wojdat