Pierwsza drużyna

Kiereś: świeta o smaku zwycięstwa

Kamil Kiereś podsumował zwycięstwo z Chrobrym Głogów. Górnicy wygrali 3:0 po gola Śpiączki, Golińskiego i Kukułowicza.

Ostatnio przegraliśmy dwa spotkania. Przed spotkaniem z Chrobrym pracowaliśmy nad aspektem mentalnym. Całym sztabem prowadziliśmy rozmowy z drużyną, jak i z poszczególnymi zawodnikami. W jakimś stopniu to się udało. Po meczu z Radomiakiem musieliśmy podjąć trudne decyzje personalne i wyciągnąć wnioski. Potwierdziliśmy to na boisku. Mecz był trudny. Chrobry to drużyna środka tabeli, ale to mocny zespół. Wygrali m.in. z Radomiakiem, czyli w tym miejscu, którym my polegliśmy. Widać od początku, że mieli swój pomysł na ten mecz.

Zaprezentowaliśmy styl Górnika Łęczna. Była równowaga między atakiem i obroną. Płynność w przechodzeniu z fazy do fazy. Pojawił się atak pozycyjny. Mało notowaliśmy start. Zawodnicy byli skoncentrowani i czujni. Ten mecz trzeba było rozegrać nie spiesząc się.

Pierwsza połowa była wyrównana. W przerwie mówiłem zawodnikom, żebyśmy nie grali radośnie w drugiej odsłonie. Musieliśmy być dalej skoncentrowani. I to przyniosło rezultaty. Już w 51. minucie akcja duetu Krykun-Kalinkowski przyniosła zagrożenie pod bramką Chrobrego. Cierpliwość i konsekwencja to rzeczy, które nas cechowały.

Bramki mogły się podobać. Dośrodkowanie Orłowskiego gol Śpiączki. Druga bramka to powrót Golińskiego. Warto podkreślić role zmienników. Trzecią bramkę wypracował Michał Mak, a sfinalizował Bartłomiej Kukułowicz.

Zrealizowaliśmy, co sobie zaplanowaliśmy. Zależało nam na tym, żeby święta spędzić o smaku zwycięstwa. Przed nami Wielkanoc, odpoczynek. Spotykamy się dopiero w poniedziałek.