J. Fiedeń: O kilku naszych występach chciałbym szybko zapomnieć

Rozmowa z trenerem drugiej drużyny Jackiem Fiedeniem.

Trenerze za nami pierwsza część sezonu. Jak podsumuje Pan minioną rundę w wykonaniu rezerw?

Drugi zespół to specyficzna drużyna jeśli chodzi o pracę trenerską. Każda runda to inny, a często nawet zupełnie nowy zespół z którym pracę nad pewnymi elementami, zwłaszcza taktycznymi trzeba zaczynać od nowa. Często z uwagi na przesunięcia zawodników z pierwszej drużyny nawet każdy kolejny mecz to inne zestawienie personalne dlatego najważniejsza jest elastyczność.

Jestem zadowolony z tego jak prezentowaliśmy się tej rundzie, lecz o kilku naszych występach chciałbym szybko zapomnieć. Wysokie porażki z Lewartem, Tomasovią czy również ostatnia porażka z Ładą kładą się cieniem na ogólnej ocenie całego tego okresu.

Przed sezonem wspominał trener, że celem sportowym jest uniknięcie spadku. Tymczasem drużyna skończyła tą część sezonu na piątym miejscu, gromadząc dokładnie dwa razy więcej punktów niż na tym samym etapie poprzedniego sezonu.

Udało się nam odpalić (śmiech). A tak poważnie to cieszę się, że nasza młodzież wpadła na odpowiedni tor i zdobyła taką ilość punktów, która pozwala nie martwić się kwestią spadku. Tym bardziej, że z przyczyn organizacyjnych w tej rundzie większość spotkań graliśmy na wyjazdach. Jeśli się nie mylę, to aż cztery spotkania zamiast u siebie zagraliśmy na boisku rywali. W rundzie wiosennej będzie z pewnością łatwiej, bo tylko cztery razy udamy się na boiska rywali – do Lublina, Żmudzi, Ryk i Krasnegostawu.

Gdy rozmawialiśmy przed sezonem mówił Pan, że waszym celem jest promowanie zawodników do pierwszego zespołu. Czy po tej rundzie rekomendowałby trener, któregoś ze swoich podopiecznych trenerowi Smudzie?

Filozofią naszej Akademii jest to aby przez drugi zespół wprowadzić do pierwszego jak najlepszych zawodników. Zaryzykuję stwierdzenie, że tacy zawodnicy jak Patryk Rojek czy Przemek Skałecki wypromowali się przez występy w rezerwach. Dzięki temu dziś mogą nie tylko trenować z pierwszym zespołem, ale jak widać po Patryku regularnie w nim występować.

Myślę, że w kręgu zainteresowań sztabu pierwszego zespołu pozostają cały czas Piotr Pacek, Adrian Szczerba czy Karol Turek. Trzeba pamiętać, że jest to proces który przebiega spokojnie i należy uzbroić się w cierpliwość w oczekiwaniu na to by zawodnik od debiutu w piłce seniorskiej, poprzez wiodącą rolę w rezerwach doszedł do momentu debiutu w pierwszym zespole.

W obecnym sezonie w IV lidze po raz pierwszy obecny jest Pro Junior System. Trzeba przyznać, że w tej klasyfikacji nie mamy sobie równych.

Mówiąc slangiem młodzieżowym zmiażdżyliśmy rywali w tej kwestii, a w przyszłej rundzie wcale nie zamierzamy odpuszczać. Przed sezonem oczekiwania były takie, że włączymy się do walki o jedno z pierwszych trzech miejsc. Rzeczywistość okazała się o wiele bardziej optymistyczna. Uzbieraliśmy ponad sześć tysięcy punktów wyprzedzając zajmujące drugie miejsce w klasyfikacji MKS Ryki o prawie tysiąc pięćset punktów.

W zakończonej rundzie wprowadzał Pan na boisko zawodników 15- czy 16-letnich i co ważne byli to wychowankowie klubowej Akademii. Jak prezentują się oni na tle reszty zespołu?

Jako flagowy zespół Akademii, wśród celów mamy wprowadzanie młodych zawodników w świat piłki seniorskiej. Nie należy jednak zapominać, że po to gramy w tej lidze aby ją przede wszystkim utrzymać. To dobre miejsce na przetarcie się młodych zawodników w piłce seniorskiej. Walcząc o utrzymanie, gdzie każdy punkt jest na wagę złota ciężko jest postawić na młodzież. Całe szczęście ugraliśmy w tej rundzie trochę punktów więc mogliśmy sobie śmielej pozwolić na spotkanie z piłką seniorską naszych 15- i 16-letnich zawodników. Co cieszy mnie podwójnie mój syn Bartek (15 lat – przyp. red.) w swoim debiucie zdobył nawet bramkę.

Na dziś nie są to jednak chłopcy, którzy w tej chwili będą sami ciągnąć czwartoligowy zespół, ale wierzę że zebrane doświadczenie na pewno zaprocentuje i doda im pewności w swoich macierzystych drużynach. To również dobry motywator do dalszej pracy na sobą. Chociaż czasami odbijało się to wyniku to nie inaczej będzie wiosną i nasza klubowa młodzież będzie dostawała szansę gry w IV lidze.

Przed nami długa przerwa zimowa. Jakie plany ma w tym okresie druga drużyna?

Nasz okres przygotowawczy nie będzie odbiegał znacząco od ubiegłorocznego, w którym wykonana praca dała bardzo dobre efekty w rundzie rewanżowej. Do treningów wracamy 14 stycznia i do rozpoczęcia rozgrywek (23 lub 24 marca – przyp. red.) przygotowywać się będziemy na naszych obiektach. Mamy już zaplanowane 8 gier kontrolnych. Pierwszy test mecz zagramy 26 stycznia z zespołem U-18 Motoru Lublin, który na co dzień występuje w rozgrywkach CLJ. Ostatni sparing zagramy tydzień przed ligą.