W pierwszym sparingu letniego okresu przygotowawczego piłkarze Górnika Łęczna przegrali z Dinamem Bukareszt 1:2. Po zakończeniu tego starcia o opinię dotyczącą premierowego meczu kontrolnego zapytaliśmy zawodników łęczyńskiego zespołu: Dawida Tkacza, Michała Walskiego i Erwina Stadnickiego.
Dawid Tkacz
Na pewno wybiegaliśmy to spotkanie. To był wymagający mecz, w którym mierzyliśmy się z bardzo mocnym rywalem. Trudno rywalizowało się w takich warunkach, ale po to jesteśmy w tym zawodzie, żeby grać w takiej pogodzie. Cieszy mnie to, że zdobyłem bramkę, ale szkoda, że przegraliśmy ten mecz. Z pewnością wyciągniemy wnioski. Mamy wielu zawodników testowanych i trudno się zgrać, ale po to gramy w piłkę, żeby wygrywać mecze.
Michał Walski
Jestem w klubie od ostatniego czwartku, więc miałem jeden trening z drużyną oraz sparing. Natomiast jeśli chodzi o pierwszy mecz kontrolny, to wyglądało to dobrze. W pewnych fragmentach staraliśmy się grać w piłkę i mieliśmy swoje sytuacje. Szkoda, że ich nie wykorzystaliśmy, ale po to są sparingi. Ćwiczyliśmy nowe ustawienie i przed nami długa droga do pierwszego meczu, więc myślę, że można ocenić to spotkanie pozytywnie.
Erwin Stadnicki
Przez ostatni tydzień na pewno ciężko pracowaliśmy. Wciąż staramy się rozwijać jako drużyna i być może wynik tego starcia wynika z tego, że czuliśmy w nogach ostatnie treningi. Myślę, że gdybyśmy na to spotkanie byli przygotowani bardziej pod ligę, to moglibyśmy ugrać dużo więcej. Jestem bardzo wdzięczny za to, jaką szansę dostaję i chciałbym podziękować wszystkim trenerom z Akademii Górnika Łęczna, którzy mnie przygotowywali. Nadal będę starał się rozwijać i piąć coraz wyżej.
