1 października to szczególny dzień dla Jakuba Cielebąka. Piłkarz drużyny do lat 23 jest nie tylko solenizantem, ale też najmłodszym debiutantem w historii Górnika. Kto jeszcze wybiegł w Zielono-Czarnej koszulce mając przysłowiowe mleko pod nosem?
Oto jak prezentuje się TOP5 najmłodszych debiutantów w XXI wieku:
5. Sebastian Szałachowski – 17 lat i 6 miesięcy
Debiut: Górnik Łęczna – Lech Poznań 0:1
Data: 21 lipca 2001
Jedna najniezwyklejszych historii w piłce nożnej. Niegdyś Sebastian Szałachowski był bardzo dobrym piłkarzem. Dziś jest… egzorcystą. – Przez ostatnie pół roku gry w Łęcznej należałem do wspólnoty w Lublinie. Pomagałem ojcu Radomirowi Kryńskiemu w egzorcyzmach, musiałem zdecydować, czy wybrać posługę miłosierdzia, czy zostać przy piłce nożnej. Toczyłem wewnętrzną walkę. Trudno było to pogodzić, bo egzorcyzmy są wyczerpujące, trwają kilka godzin. Pan Bóg dał mi natchnienie, do serca przychodziły mi jego zapewnienia, abym Mu zaufał – mówił w rozmowie z Izabelą Koprowiak.
Wróćmy jednak do 2001. 21 lipca godzina 17:00. Inauguracja 2. Ligi (dzisiaj pierwsza). Trenerem Górnika Łęczna jest Tadeusz Łapa. W drużynie grają Marcin Warakomski, Krzysztof Piszczek i Marcin Macula. Ten ostatni decyzją trenera opuszcza boisko w 81. minucie. W jego miejsce wchodzi utalentowany Sebastian Szałachowski.
Jak to potoczyło się dalej? Górnik Łęczna, Legia Warszawa, młodzieżowa reprezentacja Polski, europejskie puchary. I w końcu powołanie. Dosłowne.
4. Dawid Sołdecki – 17 lat 4 miesiące 13 dni
Debiut: GKS Katowice – Górnik Łęczna 4:0
Data: 11 września 2004
102 mecze w Ekstraklasie. Do tego Puchar Polski i dwa Superpuchary – tak w skrócie wygląda CV Dawida Sołdeckiego. W najwyżej klasie rozgrywkowej debiutował w meczu z GKS-em Katowice. Młody pomocnik zmienił w 68. minucie Pawła Bugałę.
Górnicy dostali wtedy srogą lekcję od GKS-u Katowice. Przegrali 0:4. Wnioski z takich porażek to z reguły czcze gadanie. Nie w tym przypadku. 17-letni Sołdecki zebrał cenne doświadczenie, dzięki czemu z powadzeniem przez lata z sukcesami grał na szczeblu centralnym.

3. Kamil Oziemczuk – 17 lat 2 miesiące 14 dni
Debiut: Górnik Łęczna – Zagłębie Lubin 2:1
Data: 12 czerwca 2005
Oziemczuk uchodził z jeden za największych talentów w historii nie tylko Górnika, ale całego kraju. W sezonie 2005/06 zdobył bramkę na stadionie Legii. A do Ekstraklasy wszedł bez kompleksów. Z drzwiami i z futryną. Grał również w młodzieżowych reprezentacjach Polski. Po tym obiecującym okresie w Górniku podpisał kontrakt z francuskim AJ Auxerre.
Jednak debiut Oziemczuka przypadł jeszcze na sezon 2004/05. W 26. kolejce Idea Ekstraklasy zmienił Remigiusza Jezierskiego. Dziesięć minut przed końcem zagrał dokładną piłkę do Sebastiana Szałachowskiego, a ten pokonał bramkarza Zagłębia Lubin. Górnicy wygrali tamto spotkanie 2:1.
Wielki talent Oziemczuka według wielu ekspertów nie został wykorzystany do końca. Portal „Weszło” umieścił go nawet w rankingu Meteorów, czyli piłkarzy, którzy zabłysnęli i zniknęli. – Pierwsze słyszę o czymś takim. Żadnym meteorem się nie czuję. Robię swoje. Wykonuję powierzane mi zadania, a to jak ktoś o mnie pisze, to bardziej jego sprawa niż moja – komentował Oziemczuk.
Utalentowany napastnik debiutował z Zagłębiem Lubin, a pierwszą bramkę zdobył przeciwko Legii Warszawa. Jak wspomina tamto trafienie? – Był stres, ale młodość rządzi się swoimi prawami. Starałem się wnieść przebojowość, jednak z tyłu głowy czułem, że nie mogę popełnić błędu. Robiłem to, czego trener ode mnie oczekiwał. Miałem duże wsparcie Mario Pawelca, z którym grałem na lewej flance. Wyszło dokładnie tak, jak sobie wymarzyłem – mówił na łamach 2×45.info.

2. Przemysław Skałecki – 17 lat 1 miesiąc 1 dzień
Debiut: Ruch Zdzieszowice – Górnik Łęczna 2:1
Data: 8 sierpnia 2017
Pucharowe starcie z Ruchem Zdzieszowice najchętniej oddalibyśmy w zapomnienie. Porażka z Ruchem Zdzieszowice to nie jest najchlubniejszy moment w historii Górnika. 17-letni wówczas Przemysław Skałecki miał po tym meczu mieszane uczucia.
Z jednej strony porażka, a z drugiej piłkarz, który dziś występuje w Wiśle Puławy, debiutował wówczas w Górniku. W 77. minucie Tomasz Kafarski wprowadził Skałeckiego w miejsce Filipa Szewczyka. Niestety młodemu zawodnikowi nie udało się przechylić szali zwycięstwa na korzyść Zielono-Czarnych.

Jakub Cielebąk – 16 lat 7 miesięcy i 17 dni
Debiut: Górnik Łęczna – Radomiak 5:2
Data: 18 maja 2019
Zupełnie inne uczucia niż Skałeckiemu towarzyszą Jakubowi Cielebąkowi. Debiutując przeciwko Radomiakowi w maju 2019, stał się tym samym najmłodszym zawodnikiem w historii Zielono-Czarnych, który zagrał w pierwszej drużynie. W dniu debiutu miał 16 lat, 7 miesięcy i 17 dni. Górnik pokonał Radomiaka 5:2.
Dziś ten zdolny zawodnik szlifuje swoje umiejętności pod okiem trenera Sławomira Pogonowskiego. W zespole U-23 podkreśla swoją dobrą dyspozycję.
To właśnie Kuba jest prowodyrem całego tekstu. Najmłodszy debiutant obchodzi dziś swoje urodziny. Życzymy naszemu zawodnikowi samych sukcesów. A w szczególności kolejnych meczów w pierwszej drużynie!


