Archiwum

Daniel i Vuko na wspólnym treningu z U12

Górnik Łęczna to nie tylko drużna występująca na co dzień w Ekstraklasie, ale również Akademia Piłki. Na ostatnim treningu młodzieży z rocznika 2005 pojawili się niespodziewani goście. Byli nimi Krzysztof Danielewicz oraz Dragomir Vukobratović. Młodzi piłkarze nie kryli zadowolenia.

W naszej akademii szkoli się wielu chłopców, którzy marzą, żeby zagrać w ekstraklasie. Staramy się ich zachęcić do aktywnego spędzania czasu, podczas naszych treningów– mówił Daniel Rusak.

Dla chłopców jest to bardzo duże wydarzenie. Każdy z nich żyje tą drużyną. Ich uśmiechy świadczyły o tym, jak bardzo są zadowoleni – dodał trener zespołu u-12.

Zadowoleni z treningu byli również zawodnicy pierwszego zespołu.
Dzieciaki bardzo fajnie nas przyjęli. Pokazali parę ćwiczeń, które wykonują na co dzień i muszę przyznać, że fajnie to wyglądało. Są technicznie dobrzy i zaawansowani, jak na ten wiek – mówił Krzysztof Danielewicz.

Pomocnik naszej drużyny nie krył uznania dla sposobu treningu młodych piłkarzy. – Ten trening to fajna lekcja dla mnie i dla Vuko. My w tym wieku nie mieliśmy takich możliwości. Parę lat temu inaczej to wyglądało. Fajnie zobaczyć, że młodzież w Górniku Łęczna się rozwija i mam nadzieję, że kiedyś wielu z nich zagra w naszych barwach w Ekstraklasie– dodał.

Dzieciaki również były zadowolone, że mogli spotkać piłkarzy Górnika. –Podczas treningu można było przybić piątkę i porozmawiać o tym co się dzieje w klubie – mówił jeden z młodych piłkarzy Górnika.

Trening był bardzo fajny i podobał mi się – dodał jego kolega.

Młodzi piłkarze opowiadali także o tym, kto jest ich ulubionym zawodnikiem. Młodzież wskazywała nie tylko na kapitana naszej drużyny – Grzegorza Bonina, ale również na Javiego Hernandeza, Bartosza Śpiączkę czy Sergiusza Prusaka.

Na sam koniec zawodnicy U12 prowadzenia na co dzień przez Daniela Ruska i Paulinę Kawalec jednym głosem stwierdzili, że Górnik wygra w następnym meczu z Wisłą Płock, a bramki strzelą Javi Hernandez i Grzegorz Bonin.