Archiwum

Czas na zwycięstwo

W niedzielę, o 15:30 w Krakowie, czeka nas starcie między dwoma drużynami, które w ostatnich tygodniach zagubiły dobrą formę i mają trudności ze zdobywaniem punktów. Komu – Górnikowi czy Cracovii – uda się zatrzymać złą serię?

Górnik podejdzie do tego meczu bez trenera Andrzeja Rybarskiego na ławce, ale pod wodzą Sławomira Nazaruka i reszty sztabu szkoleniowego: Veljko Nikitovicia, Arkadiusza Onyszko, Dariusza Mrózka i Szymona Gieroby. W niedzielę przekonamy się, jak zespół odpowie na ostatnie wydarzenia. Czy będziemy świadkami przełamania się?

Skoro naszym celem jest przerwanie nieszczęśliwej passy czterech porażek z rzędu, to Cracovia wydaje się być odpowiednim rywalem. To dlatego, że w ostatnim czasie nasi zawodnicy zdają się mieć patent na krakowian – nie przegrali żadnego z trzech z ostatnich spotkań przeciwko nim, a w całej historii bezpośrednich pojedynków zwyciężali aż ośmiokrotnie, przy sześciu wygranych Pasów. Ostatni mecz między tymi zespołami rozegrał się pod koniec lipca na Arenie Lublin i zakończył bezbramkowym remisem, przy czym na taki rezultat wpłynęły fatalne warunki pogodowe – wystarczy powiedzieć, że z powodu ulewy mecz musiał być nawet na parę minut przerwany.

Tym razem podział punktów nie zadowoliłby ani jednych, ani drugich. Górnik ma swoje wyzwania, a przeciwnicy nie są w dużo lepszym położeniu. Co prawda w tabeli wciąż są trzy pozycje wyżej, jednak ich wyniki z ostatnich tygodni pozostawiają wiele do życzenia. Podopieczni naszego byłego szkoleniowca, Jacka Zielińskiego, nie potrafią zwyciężyć już od pięciu kolejek. Co ciekawe, po raz ostatni trzy punkty zdobyli z Wisłą Płock, a więc z drużyną, z którą i łęcznianie zwyciężyli ostatnim razem.

Sympatycy Górnika wiedzą, że forma, którą zielono-czarni demonstrowali nam w kilku poprzednich kolejkach, nie jest optymalna. Zdają sobie z tego sprawę także sami zawodnicy, o czym można się przekonać, słuchając ich pomeczowych wypowiedzi. Najwyższa pora, aby to zmienić i zwyciężyć! Niech wygra Górnik!