Archiwum

Czas na zwycięstwo

Piłkarze Górnika pojechali nad morze, ale – mimo wysokiej temperatury – nie będą tam wypoczywać, tylko stoczą kolejny bój o ligowe punkty. Tym razem ich rywalem będzie Arka Gdynia. Mecz w ramach 27. serii gier Lotto Ekstraklasy odbędzie się w sobotę 1 kwietnia, o godzinie 15:30.

Remisy z Pogonią i Lechem to dopiero pierwsze kroki ku lepszemu. Żeby pozostać w elicie, zielono-czarni muszą wygrywać z przeciwnikami w ich zasięgu. Trzy z czterech pozostałych meczów rundy zasadniczej zagramy przeciwko drużynom z dolnej części tabeli, więc oczekiwanie, że będziemy kontynuować serię dobrych wyników, jest jak najbardziej uzasadnione. Mecz w Gdyni jest dobrą okazją do pierwszego wyjazdowego zwycięstwa pod wodzą Franciszka Smudy.

Co prawda w dotychczasowych potyczkach Górnika z Arką zawsze wygrywał zespół będący gospodarzem, a w dodatku najczęstszym rozstrzygnięciem w tych spotkaniach był remis, jednak jeśli chodzi o szanse naszego zespołu to można być optymistą. Łęcznianie będą na fali po wywalczeniu cennego remisu w Poznaniu, a przecież kolejkę wcześniej tamtejszy Lech rozbił Arkę aż 4:1. Górnicy będą musieli wykorzystać słabszą dyspozycję sobotnich rywali, którzy przegrali dwa mecze z rzędu. Ostatnio musieli uznać wyższość Piasta, przegrali 2:3. Trzeba przy tym pamiętać, że żółto-niebiescy będą szczególnie zmotywowani, bo potrzebują kompletu punktów, żeby nadal marzyć o miejscu w czołowej ósemce.

Gdynianie są obecnie na jedenastym miejscu w tabeli. Mają trzydzieści punktów, czyli o siedem więcej niż Górnik, który wciąż pozostaje na ostatniej pozycji. W tej sytuacji kolejne zwycięstwa będą dla nas niesłychanie istotne, bo pozwolą zmniejszyć dystans do sąsiadów w ligowej klasyfikacji, a już po podziale punktów – znacznie ułatwią walkę o utrzymanie.

Praca Franciszka Smudy zaczęła już przynosić pierwsze efekty i dobrze się stało, że przed zbliżającym się meczem Górnicy mieli dodatkowy czas na treningi. Trzymajmy kciuki, żeby w sobotę przyniosło to efekt w postaci triumfu na boisku.