Trener Jurij Szatałow po meczu ze Stalą Mielec

W 21. kolejce Betclic 1. Ligi zawodnicy Górnika Łęczna zremisowali przed własną publicznością ze Stalą Mielec 1:1. Poniżej prezentujemy zapis wypowiedzi trenera zielono-czarnych Jurija Szatałowa z pomeczowej konferencji prasowej.

O przebiegu spotkania

Oceniając na gorąco ten mecz, to pierwszą połowę przespaliśmy. Strzeliliśmy bramkę, ale samobójczą i później musieliśmy już gonić wynik. W przerwie dokonaliśmy taktycznych korekt i w drugiej części było widać, że zbudowaliśmy dosyć dużą przewagę. Natomiast brakowało nam skuteczności pod bramką rywali. Mieliśmy kilka sytuacji, które mogliśmy lepiej rozwiązać. W żadnym wypadku nie składamy broni. Do ostatniego meczu będziemy walczyć i nie odpuścimy. Zespół był bardzo dobrze nastawiony. Można było zauważyć, że nikt nie odpuszczał i wszyscy pracowali dosyć ciężko. Natomiast jak już wspomniałem zabrakło nam skuteczności.

O postawie zespołu w pierwszej połowie

Sporo w tej kwestii zależało od przeciwników, ponieważ zmienili swoją taktykę po ostatnim przegranym meczu. Mocno zaskoczyli nas tym, że schodzili dosyć nisko w obronie. Gdy chcieliśmy grać do naszych wahadłowych, to bardzo rzadko dochodziło do skutku i dlatego trudno było nam rozwinąć skrzydła. W drugiej połowie zmieniliśmy ustawienie i zaczęliśmy lepiej grać. Natomiast trzeba podkreślić, że w pierwszej części nie brakowało zaangażowania, bo wszyscy pracowali. Jako sztab nie do końca dopracowaliśmy to, że rywale mogą tak szybko zmienić swoje ustawienie.

O pomeczowych odczuciach

Z pewnością straciliśmy dwa punkty w tym spotkaniu. Zawsze mówi się o meczach za sześć punktów, chociaż w regulaminie tego nie ma i zawsze rywalizujemy o trzy. Traktuję to jako stratę, bo u siebie trzeba wygrywać i wykorzystywać okazje pod bramką rywali. Na pewno dokonamy też korekt w defensywie, bo musimy lepiej bronić własnej bramki. Przeciwnicy stworzyli sobie dwie-trzy sytuacje, po których mogli strzelić gola. Nie mam tu myśli tylko obrońców, ale grę defensywną całego zespołu.

O walce o utrzymanie

To są rzeczywiście różne cele, bo wtedy awansowaliśmy do Ekstraklasy i graliśmy w najwyższej klasie rozgrywkowej. Walka w dolnej części tabeli jest trudna, ponieważ dochodzi do tego aspekt mentalny zawodników. Chociaż piłka jest taka sama. Trzeba po prostu zdobywać bramki, wygrywać i nic więcej.