Podział punktów w Sosnowcu

W 7. kolejce Betclic 1. Ligi piłkarze Górnika Łęczna rywalizowali na wyjeździe z Wieczystą Kraków. Zespół z Małopolski dwukrotnie obejmował prowadzenie w tym spotkaniu, ale zielono-czarni dwa razy odrabiali straty, a mecz zakończył się remisem 2:2.

Kluczowe momenty meczu z Wieczystą Kraków:

  • Świetna sytuacja krakowskiego zespołu powstrzymana przez Jakuba Bednarczyka
  • Niefortunna interwencja Rafaela Santosa z 14. minuty, która zakończyła się golem samobójczym
  • Znakomita okazja Branislava Spacila, po której Rafa Lopes wybił piłkę z linii bramkowej
  • Niezły strzał Egzona Kryeziu i skuteczna parada golkipera Wieczystej
  • Wyrównujące trafienie Dawida Tkacza z 68. minuty spotkania
  • Drugi gol dla Wieczystej autorstwa Stefana Feiertaga
  • Rzut karny wykorzystany przez Jakuba Bednarczyka w piątej minucie doliczonego czasu gry

Zawodnicy Wieczystej byli faworytami tego spotkania i od samego początku prowadzili grę, dążąc do zdobycia pierwszego gola. Już w 5. minucie niezłą okazję do otworzenia wyniku miał Jacky Donkor, lecz Jakub Bednarczyk uprzedził belgijskiego skrzydłowego przeciwników. Gospodarze dopięli swego w 14. minucie. Po dośrodkowaniu Jacky’ego Donkora bardzo niefortunną interwencję zanotował Rafael Santos, kierując piłkę do własnej bramki.

Przy wyniku 0:1 zespół prowadzony przez Macieja Stolarczyka walczył o przełamanie obrony krakowian, opierając swoją ofensywę na stałych fragmentach gry oraz szybkich kontratakach. W 33. minucie bardzo blisko szczęścia był Branislav Spacil. Skrzydłowy oddał niezły strzał po dośrodkowaniu Jakuba Bednarczyka, ale Rafa Lopes wybił futbolówkę z linii bramkowej. Jeszcze przed przerwą Słowak miał kolejną szansę na doprowadzenie do remisu, lecz zakończył swoją szarżę niecelnym strzałem. Na półmetku rywalizacji to piłkarze Wieczystej byli bliżej wygranej, prowadząc 1:0.

Po zmianie stron piłkarze Górnika mocniej zaatakowali z chęcią odrobienia strat, ale w 48. minucie to gospodarze mieli świetną okazję. Paweł Łysiak odnalazł się w polu karnym łęczyńskiej ekipy, jednak Branislav Pindroch zanotował kapitalną interwencję w tej sytuacji. W kolejnym fragmencie zielono-czarni zepchnęli przeciwników do defensywy. Swoje szanse mieli Egzon Kryeziu i George Abbott, lecz Antoni Mikułko poradził sobie z ich uderzeniami. Golkiper Wieczystej skapitulował w 68. minucie. Po rzucie rożnym wykonanym przez Adama Deję Bartosz Śpiączka odegrał piłkę do Dawida Tkacza, który umieścił ją w siatce. Pomocnik Górnika zaliczył wejście smoka, ponieważ zdobył bramkę zaledwie minutę po wejściu na boisko.

Zespół Macieja Stolarczyka chciał pójść za ciosem. W 72. minucie na listę strzelców mógł wpisać się Bartosz Śpiączka. Napastnik Górnika wyprzedził Michała Pazdana, ale jego uderzenie z ostrego kąta było niecelne. Łęcznianie walczyli o zdobycie drugiej, lecz nie ustrzegli się błędów. W 85. minucie po niecelnym zagraniu Branislava Pindrocha piłkarze Wieczystej przeprowadzili szybki atak, który wykończył Stefan Feiertag. Zielono-czarni znaleźli się w trudnej sytuacji, ale walczyli do końca o odwrócenie losów rywalizacji. W doliczonym czasie gry Bartosz Śpiączka zdobył wyrównującą bramkę, lecz arbiter nie uznał jej, dopatrując się we wcześniejszej fazie akcji zagrania ręką Lucasa Piazona. Górnicy otrzymali w tej sytuacji rzut karny, który pewnie wykorzystał Jakub Bednarczyk, ustalając wynik tego spotkania na 2:2. Dla Górników to był piąty ligowy remis z rzędu.

W następnej kolejce Betclic 1. Ligi piłkarze Górnika Łęczna zagrają u siebie ze Stalą Rzeszów (30 sierpnia, 19:30).

Wieczysta Kraków – Górnik Łęczna 2:2 (1:0)
Bramki: Rafael Santos 14 (gol samobójczy), Stefan Feiertag 85 – Dawid Tkacz 68, Jakub Bednarczyk 90+5 (z rzutu karnego)

Wieczysta: Mikułko – Pestka, Pazdan, Mikołajewski, Dankowski, Semedo, Trąbka (75 Piazon), Carlitos (42 Łysiak), Swędrowski (75 Góralski), Donkor (64 Sandoval), Lopes (64 Feiertag)

Górnik: Pindroch – Ogaga, Osipiuk, Abbott, Bednarczyk, Santos (46 Śpiączka), Deja (85 Bojańczyk), Kryeziu, Orlik, Spacil (85 Traore), Doba (67 Tkacz)

Żółte kartki: Pazdan, Feiertag
Sędziował Tomasz Marciniak