W zaległym spotkaniu 2 kolejki IV ligi lubelskiej Górnik Łęczna przegrał z Powiślakiem Końskowola 1:2 – Był to mecz stałych fragmentów gry, gdyż z nich padły wszystkie trzy gole – powiedział po spotkaniu opiekun zespołu rezerw Sławomir Pogonowski.
Był to mecz stałych fragmentów gry, gdyż z nich padły wszystkie trzy gole. Do przerwy górą byli przyjezdni, którzy wykorzystali kontrowersyjny w mojej ocenie rzut karny w 16 minucie meczu. W tej części meczu mieliśmy optyczną przewagę, jednak nie udało się nam stworzyć żadnej stuprocentowej sytuacji strzeleckiej – powiedział Pogonowski.
Nadzieje odżyły po kwadransie drugiej połowy, kiedy akcja Michała Szałachowskiego dała nam karnego, a skutecznym egzekutorem okazał się Paweł Perdun. Niestety w 66 minucie po rzucie wolnym i szczęśliwym trafieniu głową (od słupka) ponownie przegrywaliśmy. W końcówce spotkania mieliśmy swoje szanse na odwrócenie losów meczu, a najlepszą z nich zmarnował Tomasiak – podsumował spotkanie szkoleniowiec Górnika.
Górnik II Łęczna – Powiślak Końskowola 1:2 (0:1)
Bramka: Perdun 56 (k)
Górnik: Rojek – Tomasiak, Zagórski, Duda (46 Kocyła), Masztaleruk (85 Sobiesiak), Perdun, Iwańczuk (76 Lipski), Zdunek, Szałachowski, Brzyski , Świeca (68 Obroślak)
Żółta kartka: Duda
