Archiwum

Wyjątkowy kibic na meczu ze Skrą

Wojtek Gąsiewski ma 9 lat i na co dzień mieszka z rodzicami w Lesznowoli pod Warszawą. Na co dzień  zmaga się ze swoją chorobą jaką jest bielactwo. Odskocznią od codzienności jest dla niego sport i piłka nożna.

Wojtek jest zawodnikiem Uczniowskiego Klubu Sportowego Lesznowola. Występuje na pozycji bramkarza, tak jak jego piłkarski idol Sergiusz Prusak – mówi Marek Gąsiewski, tata Wojtka.

Wojtek nie tylko kibicuje Serkowi ale również śledzi zmagania Górnika Łęczna. W sobotę na zaproszenie Klubu przyjechał wraz z tatą na mecz ze Skrą Częstochowa.

Po meczu Wojtek spotkał się z naszymi bramkarzami, zebrał autografy i udzielił nam wywiadu. Później czekała go jeszcze mała wycieczka po klubie i mały prezent. Na koniec mały kibic udzielił pierwszego wywiadu w swoim życiu.

Cześć Wojtek! Skąd do nas przyjechałeś?

Mieszkam z rodzicami w Lesznowoli pod Warszawą.

Słyszałem, że trenujesz piłkę nożną…

Tak. Gram w UKS Lesznowola tak jak Prusak jako bramkarz.

To nie będę pytał kto jest Twoim ulubionym zawodnikiem bo pewnie to Serek prawda?

Tak! (uśmiech)

Powiedz skąd Twoja sympatia do Górnika i jak długo trwa?

Nie potrafię tego powiedzieć. Kibicuję tak po prostu.

Jak Ci się podobał dzisiejszy mecz?

Był bardzo fajny, bardzo cieszę się ze zwycięstwa.

Widzę, że dostałeś jakiś prezent.

Sergiusz Prusak i Damian Podleśny podpisali mi się na rękawicach.

Chciałbyś kiedyś profesjonalnie grać w piłkę?

Tak, to jest moje marzenie!

Rozmawiał Mikołaj Szczepaniak