Pierwsza drużyna

Remis. Tylko remis ze Stomilem

30 maja o godzinie 17:00 Górnicy podejmowali zespół Stomilu Olsztyn. Szybko zaczęło się strzelanie. Nie minął kwadrans, a było już 1:1. Na trafienie Jakuba Mysiorowskiego odpowiedział Serhij Krykun.

Piorunujący początek spotkania. Już w 4. minucie przyjezdni otworzyli wynik spotkania za sprawą Jakuba Mysiorskiego. Górnicy wznowili grę od środka. Szybka wrzutka w pole karne, a tam akcję zamknął Serhij Krykun, który strzałem głową skierował piłkę do bramki Stomilu.

W 15. minucie piłka spadła na głowę Bartosza Śpiączki, a ten zdołał jeszcze sytuacyjnie strącić futbolówkę w taki sposób, że trafiła w boczną siatkę bramki Stomilu. Chwilę potem ten sam zawodnik wywalczył pozornie straconą piłkę i dograł do Wojciechowskiego. Ten uderzył mocno, ale niecelnie.

W dalszej części bramce Leszczyńskiego próbowali zagrozić Tymosiak Leandro, ale obaj bezskutecznie. Swoją sytuacje miał też Stomil. Rozpędzonego Hinokio zatrzymał pewnym wyjściem Maciej Gostomski. Na akcję Japończyka opowiedzieli Zielono-Czarni za sprawą Midzierskiego. Doświadczony defensor uderzył obok słupka bramki Leszczyńskiego.

Przed przerwą groźny kontratak wyprowadził Michał Mak. Piłka trafiła na drugą stronę boiska. Krykun dograł wprost na nogę Tymosiaka, ale ten został zablokowany. Duża przewaga Zielono-Czarnych przy kreowaniu akcji ofensywnych, ale do przerwy remis.

Górnicy rozpoczęli drugą połowę od indywidulanej akcji Bartłomieja Kalinkowskiego. Pomocnik Górnika ograł dwóch rywali i wpadł w pole karne, gdzie stracił równowagę. Część kibiców widziała faul, ale Konrad Kiełczewski pozostał niewzruszony. W odpowiedzi mocno uderzył Jonatan Straus, ale piłka minęła bramkę Gostomskiego.

Ciekawie zrobiło się po upływie godziny. Krykun strzałem głową zmusił do interwencji Leszczyńskiego, a minutę potem mocnym strzałem z dystansu próbował Banaszak, ale wynik wciąż nie uległ zmianie. W 79. minucie Aleksander Jagiełło zakręcił obrońcami, ale w ostatniej chwili został zablokowany. Z kolei strzał Tymosiaka przeleciał nad bramką Stomilu. W ostatniej akcji nie trafił Śpiączka, ale świetną okazję mieli też zawodnicy z Olsztyna, którzy chwilę wcześniej ostemplowali poprzeczkę.

Górnik Łęczna 1-1 Stomil Olsztyn
Serhij Krykun 5 – Jakub Mysiorski 3

Górnik: 33. Maciej Gostomski – 20. Bartłomiej Kukułowicz, 25. Paweł Baranowski, 2. Tomasz Midzierski, 3. Leândro – 27. Michał Mak, 7. Tomasz Tymosiak, 23. Bartłomiej Kalinkowski, 22. Serhij Krykun (75, 10. Aleksander Jagiełło) – 18. Bartosz Śpiączka, 28. Paweł Wojciechowski (64, 19. Przemysław Banaszak).

Stomil: 31. Michał Leszczyński – 18. Janusz Bucholc, 3. Rafał Remisz, 4. Jakub Mosakowski (76, 23. Jurich Carolina), 6. Jonatan Straus – 37. Hubert Szramka (42, 7. Adrian Szczutowski), 24. Sam van Huffel, 51. Krystian Ogrodowski (76, 20. Mateusz Skrzypczak), 8. Maciej Spychała (61, 12. Wojciech Łuczak), 16. Koki Hinokio – 97. Jakub Mysiorski.

żółte kartki: Tymosiak – Ogrodowski, Hinokio.

sędziował: Konrad Kiełczewski (Białystok).
widzów: 1400.