Archiwum

Czwarty finał z Cracovią

We wtorek 16 maja o godzinie 18:00 na Arenie Lublin w ramach 34 kolejki LOTTO Ekstraklasy Górnik Łęczna zmierzy się z Cracovią.

Jak wygląda sytuacja obu drużyn?

Jeśli chodzi o Górnika, to nie jest już tak różowo. Po dwóch kolejnych porażkach wróciliśmy do strefy spadkowej – obecnie zajmujemy przedostatnią pozycję z jednym punktem przewagi nad Ruchem. Położenie Cracovii jest trochę korzystniejsze, bo piłkarze Jacka Zielińskiego są na jedenastym miejscu, ale trzeba zauważyć, że różnice między zespołami są tak niewielkie, że po ostatnim gwizdku wtorkowego meczu taki stan rzeczy może nie mieć dłużej racji bytu. Rywale jeszcze nie przegrali w rundzie finałowej, zaliczyli dwa remisy i jedno zwycięstwo.

Jak było w przeszłości?

W tym sezonie oba pojedynki Górnika z Cracovią były remisowe. Osobliwy przebieg miało lipcowe spotkanie na Arenie Lublin, które trzeba było nawet na chwilę przerwać z powodu ulewy. W takich warunkach żadna z drużyn nie potrafiła strzelić bramki. Z kolei w rewanżu w Krakowie było 1:1. W historycznym rozrachunku, to zielono-czarni byli częściej górą – wygrali osiem z dziewiętnastu starć.

Na kogo zwrócić uwagę?

Sporo bramek dla krakowian strzela Krzysztof Piątek. W trwających rozgrywkach uzbierał ich już jedenaście, w tym jedną przeciwko Górnikowi. Ciekawe też, jak spisze się lewy obrońca przeciwników Paweł Jaroszyński, który to w Łęcznej stawiał pierwsze piłkarskie kroki.

Czego można się spodziewać?

Jest jeszcze za wcześnie, by mówić, że łęcznianie mają nóż na gardle, jednak wygrana we wtorek to po prostu konieczność po ostatnich porażkach. Jeszcze podczas zimowych przygotowań trener Franciszek Smuda zapewniał, że ciężka praca wykonana przez zawodników na treningach przyniesie taki efekt, że na koniec sezonu, gdy punkty będą najbardziej potrzebne, Górnicy będą w gazie. Przed nami taki właśnie moment. Trzymamy kciuki.